W ramach solidarności z lekarzami stażystami, którzy strajkują od ponad miesiąca, profesorowie medycyny w Korei Południowej ogłosili zamiar skrócenia godzin praktyk od poniedziałku. Decyzja ta ma na celu wsparcie trwającego protestu przeciwko rządowej propozycji zwiększenia przyjęć na uczelnie medyczne.
Kim Chang-soo, prezes Koreańskiego Stowarzyszenia Profesorów Medycyny, podkreślił obawy, że zwiększenie liczby przyjęć do szkół medycznych może zagrozić jakości edukacji medycznej i obciążyć krajowy system opieki zdrowotnej. W odpowiedzi profesorowie planują ograniczyć opiekę ambulatoryjną, traktując priorytetowo przypadki pilne i ciężko chorych, a niektórzy rozważają nawet rezygnację.
Strajk prowadzony przez lekarzy stażystów trwający od 20 lutego zakłócił działalność szpitala, powodując opóźnienia w procedurach i przekierowywaniu pacjentów. Chociaż rząd twierdzi, że proponowane zwiększenie liczby przyjęć ma kluczowe znaczenie dla rozwiązania problemu niedoboru lekarzy w starzejącym się społeczeństwie, krytycy twierdzą, że priorytetem powinna być poprawa warunków pracy lekarzy stażystów.
Prezydent Yoon Suk Yeol, który opowiadał się za reformą opieki zdrowotnej, pomimo trwającego strajku nadal stanowczo opowiadał się za wdrażaniem planu przyjęć. Jednak w obliczu narastających napięć nalegał, aby premier Han Duck-soo przyjął bardziej elastyczne podejście w postępowaniu w sprawie zawieszenia licencji strajkujących lekarzy.
Starając się wspierać dialog, Prezydent Yoon poinstruował premiera, aby powołał „konstruktywny organ doradczy”, który współpracowałby ze wszystkimi pracownikami służby zdrowia i sygnalizował chęć rozwiązywania skarg w konstruktywny sposób.
Opinia publiczna na temat sposobu, w jaki rząd radzi sobie z tą sytuacją, pozostaje podzielona, a sondaż Instytutu Gallupa wskazuje na mieszane nastroje. Podczas gdy niektórzy respondenci pochwalają reakcję rządu na reakcję lekarzy i pustkę w personelu medycznym spowodowaną strajkiem, inni wyrażają niezadowolenie z postrzeganego zarządzania kryzysem.