Argentyńczycy w całym kraju zebrali się w niedzielę, aby uczcić rocznicę wojskowego zamachu stanu z 1976 r. – ważnego wydarzenia, które trwało osiem lat i zapoczątkowało okres powszechnych represji, tortur i zaginięć. Tysiące osób dołączyło do lokalnych i praw człowieka grup w Buenos Aires i innych miastach, uczestnicząc w marszach, machając transparentami, śpiewając piosenki i oddając cześć pamięci tym, którzy cierpieli i stracili życie podczas dyktatury.
Organizacje praw człowieka szacują, że w latach 1976–1983 w czasie reżimu wojskowego porwano, torturowano i zamordowano około 30 000 osób. Ofiarami byli głównie członkowie opozycji, działacze związkowi, studenci, a nawet niemowlęta, które zostały siłą zabrane i potajemnie sprzedane lub nielegalnie adoptowane.
Zastanawiając się nad znaczeniem obchodów, Rolando Gutierrez, 45-letni nauczyciel uczestniczący w marszu w Buenos Aires, podkreślił znaczenie pamiętania o okrucieństwach z przeszłości, aby zapobiec ich powtórzeniu się w przyszłości.
Jednak tegoroczna rocznicowa demonstracja zbiegła się z prezydenturą Javiera Milei, ultraliberalnego przywódcy, który objął urząd w grudniu. Krytycy zarzucają Mileiowi bagatelizowanie okrucieństw popełnionych w czasie dyktatury, zwłaszcza biorąc pod uwagę oświadczenia jego wiceprezydent, Victorii Villarruel, w obronie skazanych oficerów wojskowych.
W niedzielę rząd Milei opublikował film, w którym przedstawia ofiary ataków grupy komunistycznej poprzedzającej dyktaturę i kwestionuje oficjalną liczbę 30 000 zniknięć. Posunięcie to wywołało dalszą debatę na temat mrocznej przeszłości kraju, a Milei opowiadała się za kompleksowym podejściem do pamięci historycznej, obejmującym wszystkie perspektywy.
W odpowiedzi na stanowisko Milei Estela de Carlotto, przywódczyni Babć z Plaza de Mayo, prominentnej grupy praw człowieka, wezwała do wprowadzenia przepisów karzących tych, którzy zaprzeczają okrucieństwom dyktatury. Wyraziła także nadzieję, że Milei ponownie rozważy swoje stanowisko w tej sprawie pod groźbą nacisków społecznych, aby złożył rezygnację ze stanowiska.
Obchody rocznicy zamachu stanu są dla Argentyny momentem refleksji i skłaniają do dyskusji na temat odpowiedzialności historycznej i znaczenia zachowania pamięci zbiorowej. Podczas gdy kraj w dalszym ciągu zmaga się ze swoją przeszłością, debata wokół uwag Milei podkreśla ciągłe wyzwania związane z konfrontacją i pojednaniem z traumatycznymi rozdziałami historii narodowej.