Co najmniej dziewięć osób zginęło, a ponad 800 zostało rannych w wyniku potężnego trzęsienia ziemi o sile 7,4 w środę na Tajwanie. Urzędnicy ostrzegli przed kolejnymi wstrząsami w nadchodzących dniach.
Trzęsienie ziemi wydaje się być najsilniejszym od września 1999 r., kiedy to trzęsienie o sile 7,6 magnitudy pochłonęło życie 2400 osób i było najbardziej śmiercionośną klęską żywiołową w historii wyspy.
Wydaje się, że surowe przepisy budowlane i powszechna świadomość społeczna na temat katastrofy zapobiegły poważnej katastrofie.
Środowe trzęsienie ziemi o sile 7,4 uderzyło przed godziną 8:00 czasu lokalnego (0000 GMT). Według United States Geological Survey (USGS) epicentrum znajdowało się 18 kilometrów na południe od tajwańskiego miasta Hualien, na głębokości 34,8 kilometra.
Liczba ofiar śmiertelnych obejmuje 3 osoby zmiażdżone przez obluzowane głazy podczas porannej wędrówki, kierowcę ciężarówki i samochodu osobowego uderzonego przez osuwisko oraz mężczyznę, który zginął w kopalni. Krajowa Agencja Straży Pożarnej nie podała szczegółów dotyczących pozostałych trzech ofiar śmiertelnych, ale powiedziała, że wszystkie ofiary śmiertelne miały miejsce w hrabstwie Hualien, dodając, że 882 osoby zostały ranne, nie precyzując, jak poważnie.
Trzęsienie ziemi było również odczuwalne w Japonii i na Filipinach, a władze wydały ostrzeżenia przed tsunami, jednak do około 10 rano (0200 GMT) Pacyficzne Centrum Ostrzegania przed Tsunami stwierdziło, że zagrożenie „w dużej mierze minęło”.
Wschodnie prowincje Chin również odczuły silne wstrząsy. Państwowa agencja informacyjna Xinhua oświadczyła, że kraj jest „gotów zapewnić pomoc w przypadku katastrofy”.
Praca w niektórych zakładach Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (największego na świecie producenta chipów) została na krótko przerwana, podczas gdy prace na placach budowy nowych zakładów zostały wstrzymane na cały dzień.