Jang Jin-sung, wybitna postać znana z pamiętnika „Drogi Przywódco” i ucieczki z Korei Północnej, odniósł niedawno zwycięstwo w procesie o zniesławienie wytoczonym mu przez innego uciekiniera i południowokoreańskiego nadawcę. Pozew, który koncentrował się na zarzutach gwałtu, przyciągnął znaczną uwagę zarówno w kraju, jak i za granicą.
W 2021 roku Jang Jin-sung wszczął postępowanie sądowe przeciwko Sung Sel-hyangowi, swojemu oskarżycielowi, oraz południowokoreańskiemu kanałowi telewizyjnemu MBC, po wyemitowaniu przez MBC raportów szczegółowo opisujących oskarżenia Sunga. W zeszłym miesiącu południowokoreański Sąd Najwyższy podtrzymał poprzednie orzeczenie na korzyść Jang Jin-sunga, potwierdzając decyzję sądu niższej instancji.
Orzeczenie sądu niższej instancji, wydane w październiku, uznało zarzuty Sung Sel-hyang za fałszywe i nakazało jej, wraz z MBC i dwoma dodatkowymi pozwanymi, zrekompensować Jang Jin-sungowi odszkodowanie w łącznej wysokości 47 milionów wonów, co stanowi równowartość około 35 000 dolarów. Ponadto MBC zakazano ponownego nadawania raportów z 2021 roku dotyczących Jang Jin-sung lub udostępniania ich w Internecie.
Jang Jin-sung, który uciekł z Korei Północnej w 2004 roku, cieszy się dużym uznaniem na arenie międzynarodowej, głównie ze względu na jego uznany pamiętnik „Drogi Przywódco”. Z kolei Sung Sel-hyang, również uciekinier z Korei Północnej, twierdził, że został zgwałcony przez Jang Jin-sunga i jednego z jego południowokoreańskich współpracowników wkrótce po ich pierwszym spotkaniu w 2016 roku.
Sąd niższej instancji odrzucił jednak zarzuty Sung Sel-hyang, powołując się na niespójności, brak wiarygodności i brak dowodów w jej zeznaniach. Orzeczenie sądu, z którym zapoznał się The New York Times, podkreśliło brak prawdziwości oskarżeń Sung Sel-hyang.
Pomimo argumentu MBC, że jego raporty służyły interesowi publicznemu, sąd skrytykował nadawcę za wykazywanie stronniczości wobec Sung Sel-hyang i insynuowanie słuszności jej roszczeń bez wystarczających dowodów. Ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego z 14 marca powtórzyło ustalenia sądu niższej instancji, podtrzymując jego decyzję.
W odpowiedzi na wynik, Jang Jin-sung, lat 53, wyraził swoje poglądy na temat systemów sądowniczych Korei Północnej i Południowej. Podkreślił totalitarny charakter dyktatury Korei Północnej, która utrwaliła sieć obozów więziennych, jednocześnie potępiając to, co postrzegał jako rozprzestrzenianie się „fałszywych wiadomości” w Korei Południowej, zdolnych do kształtowania opinii publicznej.
Warto zauważyć, że Sung Sel-hyang wcześniej złożył pozew oskarżający Jang Jin-sunga i jego współpracownika o gwałt i inne przestępstwa seksualne, wzywając organy ścigania do wniesienia oskarżenia. Jednak władze odmówiły prowadzenia sprawy z powodu niewystarczających dowodów. Współpracownik Jang Jin-sunga, również powód w sprawie o zniesławienie, otrzymał odszkodowanie w wysokości 11 milionów wonów.