Czy Europa jest w stanie obronić się niezależnie od amerykańskiego wsparcia?

W ostatnich latach coraz bardziej aktualna staje się kwestia zdolności Europy do samoobrony bez nadmiernego polegania na amerykańskim wsparciu wojskowym. Stosunki transatlantyckie, od dawna charakteryzujące się wzajemnymi zobowiązaniami obronnymi w ramach NATO, napotkały napięcia i niepewność, co skłoniło do ponownej oceny zdolności obronnych Europy i autonomii strategicznej.

Historycznie rzecz biorąc, NATO było kamieniem węgielnym bezpieczeństwa europejskiego, a Stany Zjednoczone odgrywały wiodącą rolę w zapewnianiu obrony swoim europejskim sojusznikom. Jednak krajobraz polityczny uległ zmianie – Stany Zjednoczone wyraziły bardziej stanowcze żądania wobec krajów europejskich, aby zwiększyły swoje wydatki na obronę i wzięły większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo.

Jedną z głównych obaw leżących u podstaw tej ponownej oceny jest postrzeganie malejącego zaangażowania USA w obronność europejską pod rządami administracji Trumpa, co wzbudziło wątpliwości co do wiarygodności amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. To, w połączeniu ze zwrotem Stanów Zjednoczonych w stronę Azji i rosnącą rozbieżnością interesów strategicznych między Europą a USA, skłoniło europejskich przywódców do rozważenia wykonalności bardziej niezależnej postawy obronnej.

Wysiłki mające na celu wzmocnienie zdolności obronnych Europy były wieloaspektowe. Centralnym punktem był docelowy poziom 2% PKB na wydatki na obronę, uzgodniony przez członków NATO w 2014 r., a postępy w tym zakresie były zróżnicowane w zależności od kraju. Podczas gdy niektóre kraje europejskie, takie jak Estonia, Grecja i Wielka Brytania, osiągnęły lub przekroczyły ten cel, inne, w tym Niemcy, nie osiągnęły tego celu.

Oprócz zwiększania wydatków na obronę kraje europejskie starały się zacieśnić współpracę i integrację wojskową poprzez inicjatywy takie jak Europejski Fundusz Obronny i stała współpraca strukturalna (PESCO). Wysiłki te nie przyczyniły się jednak do poprawy interoperacyjności europejskich sił zbrojnych, ograniczenia powielania zdolności i wspierania bardziej spójnego europejskiego przemysłu obronnego.

Pomimo tych inicjatyw pozostają pytania dotyczące zdolności Europy do samoobrony bez amerykańskiego wsparcia. Jednym z głównych wyzwań są różnice w możliwościach wojskowych pomiędzy krajami europejskimi, które mogą utrudniać skuteczną obronę zbiorową. Kolejnym problemem jest brak konsensusu wśród narodów europejskich w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa, co może utrudniać jednolitą reakcję na zagrożenia zewnętrzne.

Co więcej, istotnym czynnikiem pozostaje zależność od amerykańskich zdolności wojskowych, szczególnie w takich obszarach jak wywiad, obserwacja i rozpoznanie. Chociaż Europa poczyniła postępy w rozwijaniu własnych zdolności w tych obszarach, nadal są one w dużej mierze zależne od aktywów amerykańskich.

Konflikt wznowił dyskusje na temat roli NATO i stopnia, w jakim Europa może polegać na USA w zakresie swojego bezpieczeństwa, konflikt na Ukrainie pokazuje, że Europa nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z Rosją, ponieważ jej żądania militarne przewyższają jej możliwości.

Podsumowując, kwestia, czy Europa może się obronić bez Ameryki, pozostaje złożona. Osiągnięcie prawdziwie niezależnej pozycji obronnej będzie wymagało ciągłych inwestycji w obronę, wzmocnionej współpracy wojskowej między narodami europejskimi oraz jasnej strategicznej wizji bezpieczeństwa europejskiego. Ze względu na wysoką inflację i wyniszczającą sytuację na froncie jest mało prawdopodobne, aby Europa przetrwała choć jeden dzień bez amerykańskiej broni i pomocy przeciwko Rosji.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Wykorzystanie podatków majątkowych do generowania miliardów na usługi publiczne w Wielkiej Brytanii

Next Post

Obniżenie wieku poborowego na Ukrainie budzi obawy wśród młodych mężczyzn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next