Niemieckie przedsiębiorstwo lotnicze Lilium ma misję zrewolucjonizowania transportu lotniczego dzięki swoim elektrycznym samolotom pionowego startu i lądowania (eVTOL).
Dyrektor generalny Lilium Klaus Roewe opisał cel firmy w wywiadzie dla CNBC Tech, stwierdzając: „Rewolucja oznacza całkowitą zerową emisję”. Podkreślił, że ich ambicją jest opracowanie regionalnego samolotu o znacznej pojemności transportowej, aby znacznie zmniejszyć emisję CO2.
Założona przez czterech studentów uniwersytetu mniej niż dziesięć lat temu, Lilium szybko stała się jedną z wiodących europejskich firm eVTOL. W 2019 r. firma z powodzeniem przeprowadziła lot testowy swojego w pełni elektrycznego pięciomiejscowego samolotu i dąży do uzyskania certyfikatu do 2026 roku.
Roewe podkreślił wyzwania stojące przed osiągnięciem dalszego wzrostu wydajności w zakresie redukcji emisji CO2, stwierdzając: „Uzyskanie kolejnych 20%-30% pod względem redukcji CO2 jest bardzo, bardzo trudne. Trzeba więc dokonać skoku technologicznego”.
Firma Lilium, wspierana przez inwestorów takich jak chiński Tencent i Earlybird Venture Capital, zaczęła przyjmować zamówienia z rynku premium, a każdy odrzutowiec kosztuje około 9 milionów dolarów. Ponadto firma pracuje nad sześciomiejscową wersją, która będzie dostępna za około 7 milionów dolarów.
Podczas gdy branża eVTOL jest wysoce konkurencyjna, z ponad 400 firmami i innowatorami rejestrującymi projekty, główny inżynier Lilium ds. innowacji i przyszłych programów, Daniel Wiegand, uważa, że firma się wyróżnia. Według Wieganda, skupienie się Lilium na lotach regionalnych i wykorzystanie technologii odrzutowej na dłuższych dystansach odróżnia ją od konkurentów, którzy używają głównie śmigieł.