Amerykańskie niszczyciele przechwytują ponad 80 irańskich dronów

Iranian soldiers carry part of a target drone used in air-defense exercises. Iran is also turning some target drones into low-tech weapons for its proxies.

Amerykańskie wojsko oświadczyło, że zniszczyło dziesiątki pocisków z Iranu podczas ataku na Izrael. Doniesienia sugerują, że Izrael nie zdecydował się jeszcze na atak odwetowy. Oto najnowsze wydarzenia.

Iran wystrzelił ponad 300 dronów i rakiet podczas głównego ataku na Izrael w weekend. Według amerykańskiego wojska, wiele z nich zostało przechwyconych przez niszczyciele Dowództwa Europejskiego USA, zanim zdążyły wyrządzić szkody.

Z pomocą amerykańskich niszczycieli w sobotę i niedzielę przechwycono i zniszczono ponad 80 dronów i co najmniej sześć rakiet balistycznych wymierzonych w Izrael. Zostały one podobno wystrzelone z Iranu do Jemenu, jak ogłosiło Centralne Dowództwo USA (Centcom) w dniu X.

Wśród zniszczonych pocisków był pocisk balistyczny na pojeździe nośnym i siedem dronów, które zostały zniszczone na ziemi na obszarach kontrolowanych przez rebeliantów Houthi w Jemenie. Bojówki Houthi otrzymują wsparcie od Iranu.

„Centcom pozostaje gotowy do wspierania obrony Izraela przed tymi niebezpiecznymi działaniami Iranu. Będziemy nadal współpracować ze wszystkimi naszymi regionalnymi partnerami w celu zwiększenia bezpieczeństwa w regionie” – czytamy w oświadczeniu.

Rzekomo 99 procent pocisków zostało przechwyconych. Atak dronów i pocisków rakietowych, wystrzelonych głównie z Iranu, spowodował minimalne szkody. Większość pocisków, podobno 99 procent, została przechwycona przez izraelski system obronny „Żelazna Kopuła”, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Jordanii.

Przywódcy Izraela podobno nie zdecydowali jeszcze, jak zareagować na irański atak. Według doniesień, Gabinet Bezpieczeństwa nie podjął decyzji w sprawie dalszego postępowania podczas ponad trzygodzinnych konsultacji w niedzielne popołudnie, jak donosi gazeta „Times of Israel”.

Dalsze dyskusje mają się odbyć w najbliższych dniach, jak donosi portal informacyjny „Axios”, powołując się na izraelskiego urzędnika. Podczas spotkania omówiono kilka opcji potencjalnego izraelskiego ataku odwetowego.

Prezydent USA Joe Biden najwyraźniej wezwał premiera Izraela Benjamina Netanjahu do starannego rozważenia ewentualnego uderzenia na Iran i jego konsekwencji. Podczas rozmowy telefonicznej między nimi w sobotę wieczorem (czasu lokalnego), Biden podobno podkreślił potrzebę „starannego i strategicznego rozważenia ryzyka eskalacji”, powiedział w niedzielę wysoki rangą urzędnik rządu USA.

Po udanej obronie przed atakiem, Izrael ponownie otworzy szkoły w większości części kraju od poniedziałku. Po dokonaniu oceny sytuacji podjęto decyzję o „wznowieniu działalności edukacyjnej w całym kraju od poniedziałku”, choć z „ograniczeniami” na obszarach przygranicznych w pobliżu Libanu i w społecznościach w pobliżu Strefy Gazy, powiedział w niedzielę rzecznik izraelskiej armii Daniel Hagari w serwisie internetowym X. Szkoły w kraju zostały tymczasowo zamknięte w sobotę z powodu obaw przed irańskim atakiem.

Pomimo tymczasowego uspokojenia sytuacji, Sekretarz Generalny ONZ António Guterres ostrzegł przed niekontrolowaną eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. „Bliski Wschód jest na krawędzi” – powiedział Guterres na specjalnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku. „Ludzie w regionie stoją w obliczu realnego niebezpieczeństwa niszczycielskiego, kompleksowego konfliktu. Teraz jest czas na deeskalację i deeskalację”.

Ambasador Iranu przy ONZ Amir Saeid Iravani powiedział, że Islamska Republika skorzystała z prawa do samoobrony: „Działania te były konieczne i proporcjonalne”. Przedstawiciel Izraela Gilad Erdan odparł, że Iran „przekroczył każdą czerwoną linię”, a jego kraj ma teraz prawo do odwetu za ataki odwetowe. Irańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego ostrzegła Izrael przed militarną odpowiedzią na ataki odwetowe.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken konsultował się ze swoimi odpowiednikami z Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Egiptu. Departament Stanu USA poinformował również, że Blinken rozmawiał z tureckim ministrem spraw zagranicznych.

W osobnych rozmowach Blinken powtórzył, że Stany Zjednoczone nie chcą eskalacji. Powtórzył, że Stany Zjednoczone będą nadal wspierać Izrael w jego obronie. Blinken omówił również ze swoim egipskim odpowiednikiem Sameh Shukry rozszerzenie pomocy humanitarnej dla ludzi w Strefie Gazy. Ochrona palestyńskiej ludności cywilnej i natychmiastowe zawieszenie broni były również tematami mającymi na celu zapewnienie uwolnienia izraelskich zakładników w Strefie Gazy.

Stany Zjednoczone i Egipt, wraz z Katarem, są głównymi mediatorami w trwającej od ponad sześciu miesięcy wojnie między izraelskim wojskiem a Hamasem w Strefie Gazy.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Niemcy rozważają aborcję w pierwszych 12 tygodniach ciąży

Next Post

Ukraina domaga się równej ochrony z Izraelem wśród zarzutów o faworyzowanie przez Zachód

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next