Właściciel domu w Nowym Jorku przeszedł próbę, która zakończyła się aresztowaniem po podjęciu działań w celu zabezpieczenia swojej własności po odkryciu, że zamieszkują ją nieznane osoby.
W lutym właścicielka domu, Adele Andaloro, odkryła, że do jej posiadłości wchodzi się przez inne wejście. W ciągu kolejnych dni zaobserwowała na terenie posesji osobę zidentyfikowaną jako Brian Rodriguez. Później Andaloro odkryła, że w domu mieszka więcej osób, z którymi nie była w żaden sposób związana ani którym nie wynajmowała nieruchomości.
Kiedy Andaloro zdecydowała się zmienić zamki, Rodriguez wezwał na nią policję, domagając się praw do lokalu. Następnie Andaloro została zatrzymana i usunięta z nieruchomości, choć nie postawiono jej żadnych zarzutów. Dochodzenie wszczęte przez biuro prokuratora okręgowego Queens doprowadziło do postawienia Rodriguezowi zarzutów, w tym włamania, za rzekome bezprawne zajmowanie nieruchomości i podnajmowanie jej innym osobom. Rodriguez nie przyznał się do winy, zaprzeczając twierdzeniom o kucaniu i wyrażając chęć zwrotu nieruchomości Andaloro.
Incydent ten jest jednym z wielu przypadków squattingu w Nowym Jorku, gdzie przepisy stanowe zapewniają pewną ochronę osobom, które zamieszkiwały nieruchomość przez wyznaczony okres 30 dni. Chociaż władze utrzymują, że zajmowanie nieruchomości bez tytułu prawnego jest niezgodne z prawem, przez długi czas niewiele zrobiono, aby zapobiec takim incydentom.
Wreszcie, w odpowiedzi na takie wyzwania, gubernator Nowego Jorku Kathy Hochul ogłosiła plany wzmocnienia istniejących przepisów rozróżniających squattersów i najemców w swojej propozycji budżetu fiskalnego na 2025 r., Mając na celu wyjaśnienie i wzmocnienie rozgraniczenia między tymi dwiema kategoriami.
„Epidemia” squatterów jest poważnym problemem w całym kraju. Niektóre stany zadeklarowały, że nie będą tolerować takich nielegalnych działań, a gubernator Florydy Ron DeSantis oficjalnie uchwalił przepisy zwiększające kary dla squattersów i przyznające organom ścigania większe uprawnienia do ich ścigania.
Kwestia ta została pozostawiona władzom lokalnym. Rząd federalny nie zajął się jeszcze tą kwestią, a prezydent Joe Biden nigdy nie wspomniał o niej w swoich przemówieniach i kampanii prezydenckiej, tak jakby nie istniała. Kwestia ta wymaga głośnej ustawy, która pozwoliłaby policji na natychmiastową eksmisję squattersów, biorąc pod uwagę wzrost tego zagrażającego Ameryce zjawiska.