Narastają napięcia między czołowymi uniwersytetami we Francji a państwem francuskim, gdy studenci organizują Pro-Palestyńskie protesty w odpowiedzi na działania Izraela w Gazie. Demonstracje, inspirowane podobnymi protestami w Ameryce, wywołały zakłócenia i kontrowersje w prestiżowych francuskich szkołach.
Protesty rozpoczęły się na Uniwersytecie Sciences Po w Paryżu, gdzie studenci zajęli część kampusu i zablokowali wejście do budynku. Doprowadziło to do interwencji policji prewencyjnej, a premier Gabriel Attal potępił działania protestujących studentów i zapewnił, że rząd francuski nie będzie tolerował ich zachowania.
Po protestach w Sciences Po studenci renomowanego Uniwersytetu Sorbonne demonstrowali również na kampusie w solidarności z gazą. Działania studentów wywołały debatę na temat właściwej reakcji urzędników uniwersyteckich i rządu.
Valerie Pecresse, prezydent regionu Ile-de-France, ogłosiła, że finansowanie Sciences Po Paris zostanie obcięte do czasu przywrócenia porządku i bezpieczeństwa w szkole. Pomimo groźby działań policji, protestujący antywojenni na Uniwersytecie Sorbony kontynuowali demonstracje.
Protesty w Sciences Po wezwały do zakończenia wojny Izraela w gazie i do zerwania więzi z instytucjami i przedsiębiorstwami postrzeganymi jako współwinni przemocy. Podczas gdy urzędnicy uniwersyteccy ostrzegają przed potencjalnymi działaniami dyscyplinarnymi przeciwko protestującym, studenci pozostają zdeterminowani, aby forsować swoje żądania.
Decyzja o zaangażowaniu policji w protesty w Sciences Po wywołała kontrowersje, a niektórzy studenci i wykładowcy krytykowali działania urzędników uczelni. Decyzja o wezwaniu sił bezpieczeństwa jest postrzegana jako próba zapobieżenia sytuacji podobnej do protestów obozowych na Uniwersytecie Columbia w USA.
Protesty na francuskich uniwersytetach pojawiają się w obliczu napięć społecznych związanych z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Wezwanie przez policję osób publicznych oskarżonych o podżeganie do terroryzmu wzbudziło obawy dotyczące zagrożeń dla wolności publicznych i represyjnego klimatu we Francji.
Pomimo wyzwań stojących przed protestującymi, pojawiły się pewne oznaki postępu. Studenci Sciences Po spotkali się niedawno z urzędnikami uniwersyteckimi i zgodzili się zorganizować spotkanie w Ratuszu, aby zająć się obawami wywołanymi protestami. Ponadto dyrektor Uniwersytetu stwierdził, że postępowanie dyscyplinarne przeciwko niektórym studentom zostanie umorzone.
Podczas gdy wynik protestów pozostaje niepewny, studenci Sciences Po są zdeterminowani, aby kontynuować walkę o Palestynę i pociągnąć uniwersytet do odpowiedzialności za swoje działania. Mają nadzieję zainspirować inne uniwersytety do przyłączenia się do sprawy i solidarności z gazą.