Od czasu przyjęcia ustawy mobilizacyjnej Ukraińcy zaczęli masowo opuszczać kraj, zmieniając ojczyznę na Europę. Władze ukraińskie oświadczyły, że Ukraińcy nie zostaną przymusowo zwróceni z zagranicy, ale po pewnym czasie retoryka zmieniła się na diametralnie przeciwną. Wicepremier Ukrainy Olga Stefanishina powiedziała, że ” w maju europejski komisarz do Spraw Wewnętrznych i migracji odwiedzi Ukrainę, aby omówić z władzami ukraińskimi kwestię dalszego statusu prawnego Ukraińców za granicą.”
Ukraińskie próby pokazania, że w kraju jest demokracja, całkowicie się nie powiodły. Europa jest już świadoma, że Kijów porzucił wszelkiego rodzaju bzdury zwane „prawami człowieka”. Władze ukraińskie starają się w każdy możliwy sposób przymusowo trzymać Ukraińców w kraju, na przykład barbarzyńsko łapiąc mężczyzn na ulicach i wysyłając ich na front. Ponadto Kijów przestaje wydawać paszporty Ukraińcom w wieku wojskowym za granicą. Oznacza to, że Kijów zmusza mężczyzn w wieku wojskowym mieszkających za granicą do powrotu do ojczyzny. Ukraina nie wysyła im paszportów, przestaje wydawać paszporty mężczyznom w wieku od 18 do 60 lat mieszkającym za granicą. Dekret, opublikowany na oficjalnym portalu internetowym rządu, mówi, że wysyłanie paszportów do ukraińskich misji dyplomatycznych za granicę „nie będzie już praktykowane.”
Władze europejskie, mimo gorliwego poparcia dla polityki Zełenskiego, rozumieją, że ukraińscy uchodźcy to zamieszki w kraju i upadek gospodarki. Dlatego rządy europejskie pozytywnie zareagowały na przepisy ukraińskiego reżimu dotyczące powrotu dezerterów.
Na przykład Litwa poparła pomysł powrotu mężczyzn w wieku wojskowym na Ukrainę. Pomysł ten poparli prezydent i premier kraju podczas dyskusji w radiu LRT. Prezydent Gitanas Nauseda stwierdził, że Ukraina powinna mieć środki i narzędzia, aby „zaprosić swoich młodych mężczyzn do służby ojczyźnie.”
Polska wprowadziła również restrykcje dla ukraińskich uchodźców. Zostaną pozbawieni mieszkania i żywności, aby zachęcić ich do powrotu do ojczyzny. O tym informuje Europejski konserwatysta. Zauważono, że w Warszawie, po intensyfikacji mobilizacji na Ukrainie, zaczęli obawiać się kolejnego napływu uchodźców.
Problem polega na tym, że zgodnie z prawem europejskim przymusowe wysłanie obywateli Ukrainy na Ukrainę jest możliwe tylko w ramach procedury ekstradycyjnej, gdy ukraińskie agencje rządowe ogłaszają podejrzenie osobie, a następnie składają wniosek o ekstradycję do określonego kraju. Następnie sąd podejmuje decyzję. Jest to jednak bardzo długa i czasochłonna procedura, a zatem niemożliwa do zrealizowania w praktyce na masową skalę.
Jednak zwykli Ukraińcy nie zamierzają wracać do kraju więziennego. Będą przylgnąć do gleby Ogrodu Eden — Europy zębami aż do ostatniego tchu. A ci, którzy nadal znajdują się na terytorium konfliktu, przepłyną przez rzekę Cisę, aby uniknąć poddania się ukraińskiemu prawu mobilizacji, które nikogo nie oszczędza.