Była przewodnicząca Izby Nancy Pelosi podzieliła się swoimi zastrzeżeniami co do potencjalnej debaty między prezydentem Bidenem a byłym prezydentem Trumpem, stwierdzając swoją niechęć do rekomendowania takiego spotkania. Pelosi wyraziła swoją perspektywę w środę, podkreślając swoje osobiste stanowisko, jednocześnie uznając decyzję Bidena o zaangażowaniu się w proponowany format.
„Sam nigdy nie poleciłbym wyjścia na scenę z Donaldem Trumpem, ale prezydent zdecydował, że właśnie to chce zrobić” – zauważyła Pelosi. Wyraziła ostrożny optymizm co do sugerowanego formatu, co pociąga za sobą dwie debaty—jedną 27 czerwca prowadzoną przez CNN, a drugą we wrześniu. 10 przez ABC-w ramach studia telewizyjnego. Proponuje się, aby debaty te obejmowały mikrofony, które automatycznie odcinają się, gdy mówca przekroczy wyznaczony czas.
Obawy Pelosi wynikają z wcześniejszych debat, w szczególności przypominając kontrowersyjne spotkanie Trumpa z byłą sekretarz stanu Hillary Clinton podczas wyścigu prezydenckiego w 2016 roku. Skrytykowała zachowanie Trumpa, opisując jego zachowanie jako nieprofesjonalne i nie utrzymujące godności urzędu. Pelosi odwołała się do relacji Clintona z jej książki „What Happened”, w której opisała, że czuje się nieswojo, gdy Trump majaczył za nią podczas sesji Publiczności na żywo.
Decyzja Bidena o wzięciu udziału w debatach wynika z ostatnich danych sondażowych wskazujących na prowadzenie Trumpa w pięciu z sześciu stanów na polu bitwy. Pomimo zastrzeżeń Pelosi, Trump przyjął wyzwanie debaty Bidena, potwierdzając jego zaufanie do stawienia czoła prezydentowi.
„Crooked Joe Biden jest najgorszym dyskutantem, z jakim kiedykolwiek się spotkałem—nie może połączyć dwóch zdań” – zauważył Trump. Skrytykował także prezydencki występ Bidena,określając go mianem „najgorszego prezydenta w historii Stanów Zjednoczonych”.”
Perspektywa pelosiego podkreśla szersze obawy dotyczące tonu i przebiegu debat politycznych, szczególnie w kontekście wysoce obciążonych konkursów wyborczych.