Rohingya, którzy byli już celem ataków wojska Mjanmy w 2017 r., znaleźli się teraz w ogniu krzyżowym, gdy walki między wojskiem Mjanmy a Armią Arakanu (AA) nasiliły się w stanie Arakan. Niedawna eskalacja sprawiła, że tysiące głównie muzułmańskich mieszkańców Rohingya znalazło się w grupie podwyższonego ryzyka.
Wywiady z aktywistami Rohingya ujawniają powszechne pożary w Buthidaung w ciągu ostatnich kilku dni. Podczas gdy niektórzy oskarżają Armię Arakanu o organizowanie podpaleń, AA zaprzecza tym twierdzeniom, przypisując pożary nalotom wojskowym Mjanmy.
Sytuacja zmusiła tysiące Rohingya do ucieczki, szukając bezpieczeństwa wśród przemocy między wojskiem, które przejęło władzę w wyniku zamachu stanu ponad trzy lata temu, a AA. Konflikt ten przyczynia się do niepewnej sytuacji Rohingya po brutalnych represjach wojskowych w 2017 r., które są obecnie przedmiotem dochodzenia w sprawie ludobójstwa.
Nay San Lwin, współzałożyciel Free Rohingya Coalition, opisał tragiczne warunki, zauważając, że przesiedleńcom brakuje żywności, leków, a nawet podstawowych rzeczy. AA, która ma około 30 000 żołnierzy, wydała w zeszłym tygodniu ultimatum, żądając od Rohingya opuszczenia Buthidaung, co zaostrzyło kryzys. Raporty wskazują, że AA zaatakowało kluczowe schronienia, w tym szkołę i szpital, powodując liczne obrażenia i ofiary śmiertelne.
Od 17 maja tysiące uchodźców Rohingya szukało schronienia w centrum Buthidaung, zajmując dostępne przestrzenie, takie jak domy, budynki rządowe, szpital i szkoły. Jednak stanowy internet i sieci telefonii komórkowej są w dużej mierze odcięte, co utrudnia niezależną weryfikację tych doniesień.
AA, zaprzeczając udziałowi w podpaleniach, ogłosiła kontrolę nad Buthidaung. Ich głównodowodzący, Twan Mrat Naing, opublikował ostrzeżenie w mediach społecznościowych, wzywając Rohingya do porzucenia tego, co nazwał „błędnym planem” islamskiej bezpiecznej strefy, co Rohingya uważają za obraźliwe.
Zjednoczona Liga Arakanu obwiniła wojsko Mjanmy za pożary, potępiając ataki z powietrza na Buthidaung. Grupy praw człowieka są zaniepokojone, ostrzegając przed możliwością kolejnej poważnej fali przemocy na tle etnicznym, potencjalnie gorszej niż w 2017 r., kiedy to ponad 750 000 Rohingya uciekło do Bangladeszu.
Około 600 000 Rohingya pozostaje w Mjanmie, głównie w stanie Arakan, żyjąc pod surowymi restrykcjami. Fortify Rights, organizacja zajmująca się prawami człowieka, opisuje sytuację jako niezwykle napiętą, z tysiącami Rohingya uwięzionymi nocą na polach ryżowych, w tym dziećmi.
Specjalny Komitet Doradczy dla Mjanmy (SAC-M), składający się z byłych specjalnych sprawozdawców ONZ, wyraził zaniepokojenie sytuacją. Yanghee Lee, były specjalny sprawozdawca ONZ, zauważył ryzyko eskalacji przemocy i wezwał Radę Praw Człowieka ONZ do podjęcia natychmiastowych działań.
Analiza geoprzestrzenna przeprowadzona przez Nathana Russera z Australijskiego Instytutu Polityki Strategicznej wskazuje, że niedawne podpalenia prawdopodobnie pochodziły z AA. Dowody satelitarne sugerują powszechne podpalenia osiedli Rohingya, potwierdzone relacjami naocznych świadków z Buthidaung.
Miejscowi Rohingya donoszą, że wojskowe ataki lotnicze miały miejsce 19 maja, a podpalenia rozpoczęły się późnym wieczorem. Ta oś czasu potwierdza twierdzenia, że AA jest odpowiedzialna, ponieważ oddziały wojskowe Mjanmy podobno opuściły miasto kilka dni wcześniej.
Wai Wai Nu, dyrektor Women’s Peace Support Network, również podejrzewa zaangażowanie AA. Opisała obecną sytuację jako potencjalnie gorszą niż w 2017 roku, z masowymi zabójstwami zgłaszanymi w różnych wioskach. Podkreśliła potrzebę ochrony wrażliwych społeczności, w szczególności Rohingya, przez etniczne grupy zbrojne i szerszy ruch prodemokratyczny.
Nay San Lwin miał trudności ze zbieraniem informacji z Buthidaung z powodu słabej sieci komórkowej. Poinformował, że oddziały AA zmusiły mieszkańców do opuszczenia domów przed podpaleniem, pozostawiając większość miasta w ruinie.
W miarę trwania konfliktu, trudna sytuacja Rohingya w stanie Arakan nadal przyciąga międzynarodową uwagę, podkreślając pilną potrzebę interwencji humanitarnej i ochrony tej bezbronnej populacji.