Tragiczny incydent miał miejsce w Playa de Palma na Majorce, gdzie zawaliło się pierwsze piętro budynku mieszczącego restaurację i bar koktajlowy, co doprowadziło do katastrofy. Upadek spowodował cztery ofiary śmiertelne i szesnaście poważnych obrażeń, a siedmiu rannych było w stanie krytycznym.
Klub Medusa Beach Club, znajdujący się przy Calle Cartago 36, doświadczył zawalenia krótko po godzinie 20:20. Z doniesień wynika, że niektórzy goście tańczyli na tarasie, gdy ten nagle ustąpił. Gruz z zawalonego tarasu uderzył w restaurację na parterze, gdzie wielu klientów spożywało posiłki, a następnie pogrzebał osoby w piwnicy.
Hiszpańskie media donoszą, że zarówno restauracja, jak i bar koktajlowy były wypełnione po brzegi w momencie zawalenia. Po incydencie na miejscu zgromadziło się nawet tysiąc osób. „W ciągu minuty wykonano dziesiątki telefonów alarmowych”, powiedział rzecznik policji regionalnej gazecie „Última Hora”.
Lokalna policja zażądała ciszy od gapiów, aby umożliwić ekipom ratunkowym usłyszenie głosów osób uwięzionych w gruzach. Według hiszpańskich mediów, pierwszą potwierdzoną ofiarą śmiertelną był mężczyzna z Senegalu.
Wczesnym rankiem w piątek ekipy ratunkowe kontynuowały poszukiwania ofiar pod gruzami. Rzecznik policji oświadczył krótko przed północą, że istnieje „90-procentowa pewność”, że pod gruzami nie ma już ofiar. Jednak poszukiwania będą kontynuowane tak długo, jak będzie to konieczne, potencjalnie przez wiele godzin. Psychologowie i personel medyczny byli na miejscu przez całą noc, aby wspierać lżej rannych, krewnych ofiar i wyraźnie wstrząśniętych świadków.
Według władz Majorki, wśród ofiar śmiertelnych był jeden mężczyzna i trzy kobiety. Szef straży pożarnej w Palmie, Eder García, wspomniał, że większość poszkodowanych osób wydawała się być różnych narodowości i w średnim wieku. Według doniesień „El País” i innych mediów, jedna ze zmarłych kobiet była pracownicą lokalu.
Dokładna liczba osób przebywających w budynku w momencie zawalenia nie jest znana. Szef straży pożarnej García zasugerował, że taras mógł być przepełniony, co spowodowało, że ustąpił pod ciężarem gości. Wstępna ocena wykazała, że przeciążenie pierwszego piętra było prawdopodobną przyczyną zawalenia.
Przyległe bary, restauracje i budynki mieszkalne zostały ewakuowane ze względu na ryzyko dalszych zawaleń. Mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich domów dopiero po zakończeniu inspekcji strukturalnych, zgodnie z „Mallorca Zeitung”.
Javier, lokalny mieszkaniec, był w pobliżu, gdy budynek przy ulicy Cartago zawalił się szybko i głośno, opisując hałas jako „brzmiący jak bomba”. Powiedział reporterowi „Última Hora”, że budynek został odnowiony zaledwie kilka lat temu.
Prezydent regionu Marga Prohens, burmistrz Palmy Jaime Martínez i pierwszy zastępca burmistrza Javier Bonet odwiedzili miejsce tragedii i akcji ratunkowej. Burmistrz Martínez ogłosił trzydniową żałobę.
Od początku sezonu imprezowego pod koniec kwietnia Playa de Palma jest pełna turystów, a obszar Ballermann jest szczególnie popularny wśród niemieckich gości.