Trzech amerykańskich żołnierzy odniosło obrażenia niezwiązane z walką podczas operacji humanitarnych u wybrzeży Strefy Gazy, poinformował w czwartek wysoki rangą amerykański generał. Operacje te są częścią szerszych działań mających na celu dostarczenie bardzo potrzebnej pomocy do regionu.
Wiceadmirał Brad Cooper, zastępca dowódcy Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), poinformował dziennikarzy, że obrażenia dwóch żołnierzy były niewielkie i od tego czasu powrócili oni do służby. Trzeci członek personelu został ewakuowany medycznie do lokalnego izraelskiego szpitala i według amerykańskiego urzędnika jest w stanie krytycznym.
Operacja molo ma na celu ułatwienie przepływu pomocy humanitarnej do Strefy Gazy, co zostało zarządzone przez prezydenta USA Joe Bidena w odpowiedzi na frustracje związane z brakiem współpracy ze strony Izraela. Tymczasowe molo, zbudowane kosztem ponad 300 milionów dolarów, zostało ukończone w zeszłym tygodniu. Dotychczas dostarczona pomoc nie spełnia jednak oczekiwanych wymagań, co doprowadziło do krytyki ze strony amerykańskich ustawodawców i innych krytyków.
Senator Roger Wicker, prominentny przeciwnik projektu, skrytykował skuteczność i koszty operacji. Podkreślił ryzyko, jakie stanowi dla 1000 zaangażowanych żołnierzy amerykańskich i wezwał do wstrzymania projektu.
Do tej pory przez molo dostarczono 569 ton metrycznych pomocy, choć znaczna jej część pozostaje w obszarach montażowych na lądzie. Organizacje pozarządowe są odpowiedzialne za dystrybucję pomocy wśród potrzebujących Palestyńczyków. CENTCOM poinformował, że do Strefy Gazy dotarło 820 ton metrycznych pomocy, z czego 506 ton metrycznych dostarczono potrzebującym.
Daniel Dieckhaus, dyrektor USAID’s Levant Response Management Team, wskazał, że dostarczona pomoc może utrzymać dziesiątki tysięcy ludzi przez miesiąc. Mimo to dystrybucja napotkała wyzwania, w tym przechwytywanie ciężarówek i obawy dotyczące bezpieczeństwa.
Pentagon dąży do zwiększenia dziennych dostaw ciężarówek z pomocą, ale obecna liczba jest niższa od szacowanej przez ONZ liczby 500 ciężarówek potrzebnych dziennie. Organizacje pozarządowe zorganizowały własną ochronę, aby uniknąć polegania na izraelskiej eskorcie wojskowej, biorąc pod uwagę niedawne incydenty, w wyniku których zginęli pracownicy organizacji pomocowych.
Amerykańscy urzędnicy ds. obrony badają alternatywne trasy, aby zapewnić bezpieczne dostarczanie pomocy. Sekretarz prasowy Pentagonu, gen. Pat Ryder, podkreślił złożoność operacji w strefie walk i powtórzył, że żadne amerykańskie oddziały nie będą przebywać w Strefie Gazy, choć są one nadal zagrożone.
Wysłanie około 1000 amerykańskich żołnierzy do budowy i obsługi tymczasowego molo wywołało debatę. Szef Pentagonu Lloyd Austin przyznał, że amerykańscy żołnierze mogą znaleźć się pod ostrzałem i potwierdził ich prawo do samoobrony, co dodatkowo podsyciło sprzeciw niektórych prawodawców.
Senator Wicker wezwał prezydenta Bidena do ponownego rozważenia misji, wzywając do demontażu molo i wycofania wojsk amerykańskich w celu uniknięcia dalszego ryzyka. Jego oświadczenie poprzedziło ogłoszenie rannych żołnierzy.