Późnym latem 2023 roku wybrana grupa amerykańskich i brytyjskich strategów politycznych zebrała się na kolacji w londyńskiej dzielnicy Marylebone. Dyskusja koncentrowała się na krajobrazie politycznym i przyszłych strategiach.
Pomimo pozytywnych poglądów Partia Pracy stanęła w obliczu niepokojących wyzwań, w szczególności przegranej w wyborach uzupełniających w siedzibie Borisa Johnsona w zachodnim Londynie, przypisywanej reakcji na lokalną politykę zniechęcającą do korzystania z samochodów. To skłoniło niektórych urzędników do rozważenia bardziej precyzyjnego porządku obrad.
Bennett i Freed odradzali nadmierne komplikowanie platformy Partii Pracy szczegółowymi zasadami, sugerując zamiast tego proste, bezpieczne podejście podobne do kampanii Joe Bidena 2020. Rezonowało to z dążeniem Partii Pracy do szerokiego odwołania się i podkreślenia konserwatywnych niepowodzeń na przestrzeni dziesięcioleci.
Partia Pracy przyjęła tę strategię i do połowy 2024 r.wydawała się gotowa na znaczące zwycięstwo w przedterminowych wyborach 4 lipca zwołanych przez premiera Rishi Sunaka. Partia skupiła się na tematach możliwości gospodarczych i odnowy Narodowej, wykorzystując niezadowolenie społeczne.
Partia Pracy musi być ostrożna, jeśli chodzi o zbyt duże poleganie na podręczniku Bidena. Walki w kampanii reelekcyjnej Bidena podkreślają granice jego metod. Podczas gdy jego strategia 2020 odniosła sukces w zjednoczeniu wyborców przeciwko Donaldowi Trumpowi, Biden walczył o utrzymanie tej koalicji jako prezydent. Osiągnięcia polityczne jego administracji pozostają niezauważone przez opinię publiczną i nie komunikował się skutecznie z wyborcami.
Keir Starmer, prawdopodobny następny Premier Partii Pracy, nie stoi przed osobistymi wyzwaniami Bidena, ale staje w obliczu bardziej tragicznej sytuacji Narodowej. Finanse rządowe Wielkiej Brytanii, system opieki zdrowotnej, Infrastruktura publiczna i globalna konkurencyjność są w gorszym stanie niż USA. przyszłe zarządzanie pracą będzie wiązało się z trudnymi decyzjami dotyczącymi ograniczonych zasobów, w przeciwieństwie do wczesnej kadencji Bidena, w której odnotowano znaczne wydatki gospodarcze.
Prezydentura Bidena jest naznaczona postrzeganiem oddalenia i niezdolnością do rozwiązania bezpośrednich problemów, takich jak koszty utrzymania. Stanowi to przestrogę dla Partii Pracy, która musi zrównoważyć aspiracyjną retorykę z praktycznym zarządzaniem i skuteczną komunikacją.
Prawdziwy test nadejdzie po wyborach, określając, czy Partia Pracy może skuteczniej radzić sobie ze złożonymi wyzwaniami związanymi z zarządzaniem niż Biden w USA.