Były prezydent RPA Jacob Zuma ogłosił w czwartek, że będzie walczył o swoje prawa po tym, jak najwyższy sąd w kraju orzekł, że nie kwalifikuje się do kandydowania do parlamentu w nadchodzących wyborach. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w poniedziałek wynika z 15-miesięcznego wyroku więzienia Zumy za obrazę sądu w 2021 r., który zgodnie z konstytucją dyskwalifikuje każdego, kto zostanie skazany na 12 miesięcy więzienia lub dłużej, z zajmowania miejsca w parlamencie.
Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i nie można ich uchylić. „Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podjęli decyzję, że nie mogę korzystać z mojej wolności, mojej demokracji” – stwierdził Zuma w filmie na YouTube udostępnionym przez jego partię uMkhonto We Sizwe (MK). „Będę walczył o swoje prawa, dopóki ten kraj nie zgodzi się, że wolność musi być całkowitą wolnością, a nie dla niektórych, a ucisk dla innych.”
Pomimo dyskwalifikacji Zumy, jego twarz pozostanie na kartach wyborczych, ponieważ jest zarejestrowanym liderem partii MK. Jednak jego nazwisko zostanie usunięte z listy kandydatów do Parlamentu MK.
W grudniu Zuma poparł MK I ogłosił, że nie będzie prowadził kampanii na rzecz rządzącego Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), którym kierował od 2007 do 2017 roku. Zuma zrezygnował z funkcji prezydenta Republiki Południowej Afryki w 2018 roku pod naciskiem sojuszników obecnego przywódcy ANC Cyril Ramaphosa. Jego dziewięcioletnia prezydentura została zakłócona przez skandale korupcyjne i upadek gospodarczy.
Uwięzienie Zumy w 2021 roku doprowadziło do zamieszek w jego rodzinnej prowincji KwaZulu-Natal, w wyniku których zginęło ponad 300 osób i powszechne grabieże. Chociaż istniały obawy, że niedawne orzeczenie sądu może wywołać gwałtowne reakcje zwolenników Zumy, takie incydenty nie miały miejsca.
Zuma pozostaje zdecydowany, podkreślając swoje zaangażowanie w to, co postrzega jako walkę o całkowitą wolność i demokrację w RPA.