Po niedawnym incydencie Polska planuje przywrócić strefę zamkniętą wzdłuż granicy z Białorusią. Decyzja ta została podjęta po ataku nożownika na żołnierza przy ogrodzeniu granicznym. Podczas wizyty w przygranicznym mieście Dubicze Cerkiewne, premier Donald Tusk ogłosił potrzebę wprowadzenia „strefy buforowej o szerokości około 200 metrów tam, gdzie jest to konieczne dla skutecznego działania państwa polskiego”.
We wtorek migrant zaatakował nożem żołnierza, powodując poważne obrażenia. Żołnierz osłaniał lukę w ogrodzeniu granicznym, gdy migrant dźgnął go nożem. Straż Graniczna opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia przedstawiające kij z przymocowanym nożem survivalowym. Ranny żołnierz został hospitalizowany i przeszedł operację; według Ministerstwa Obrony jego stan pozostaje poważny.
Polska i UE oskarżają białoruskiego przywódcę Aleksandra Łukaszenkę o celowe wysyłanie migrantów z regionów kryzysowych do granicy UE w celu wywarcia presji na Zachód. Od lipca 2021 r. uchodźcy z Iraku, Syrii i Afganistanu przybywali na Białoruś, wierząc, że mogą łatwo dostać się do Europy przez Mińsk. Często jednak utknęli w strefie przygranicznej na wiele tygodni, ponieważ ani Polska, ani Białoruś nie pozwalały im na powrót.
Latem 2022 r. Polska zabezpieczyła swoją granicę z Białorusią, budując ogrodzenie o wysokości 5,5 metra i instalując elektroniczny system nadzoru. Po zakończeniu budowy zniesiono wcześniej ustanowioną trzykilometrową strefę zamkniętą wzdłuż granicy.
Pomimo fortyfikacji granicznych, migranci nadal codziennie podejmują próby nielegalnego przekroczenia granicy UE. Od początku roku polska Straż Graniczna zarejestrowała ponad 15 000 takich prób.