Główni producenci, w tym Arabia Saudyjska i Rosja, spotkają się praktycznie w niedzielę. Oczekuje się, że utrzymają cięcia produkcji w obliczu oznak słabnącego rynku.
Kiedy urzędnicy z wielu największych na świecie krajów produkujących ropę spotykają się w niedzielę, ich możliwości zarządzania rynkiem wydają się ograniczone. W ciągu ostatnich dwóch lat grupa znana jako OPEC Plus zgodziła się na serię cięć wydobycia ropy naftowej. Początkowo zakładano, że cięcia te będą tymczasowe, ale zaczęły wydawać się bardziej trwałe, ponieważ ceny pozostają stosunkowo niskie. Analitycy sugerują, że jakiekolwiek złagodzenie cięć może jeszcze bardziej obniżyć ceny na i tak już słabym rynku.
Sytuacja ta jest szczególnie frustrująca dla producentów ropy naftowej, takich jak Irak i Zjednoczone Emiraty Arabskie, którzy mogliby pompować dodatkowe ilości ropy naftowej, aby wesprzeć swoje budżety. „W tym miejscu pojawia się dyskomfort dla niektórych członków” – powiedział Richard Bronze, szef działu geopolityki w Energy Aspects, firmie badawczej. „Jak wyjdziemy z tego cyklu?”.
Richard Bronze uważa, że OPEC Plus prawdopodobnie zgodzi się w niedzielę na przedłużenie dobrowolnych cięć o 2,2 miliona baryłek dziennie przez ośmiu członków, w tym Arabię Saudyjską i Rosję. Oczekuje się, że minister ropy Arabii Saudyjskiej, książę Abdulaziz bin Salman, który poprowadzi spotkanie, jest znany z nieoczekiwanych decyzji, więc możliwe są inne wyniki.
Cięcia te, które pierwotnie miały trwać do czerwca, stanowią uzupełnienie wcześniej uzgodnionych redukcji. Złożone, wielowarstwowe środki, mające na celu zaspokojenie różnorodnych interesów, stały się trudne do śledzenia nawet dla uważnych obserwatorów rynku. „Wszyscy po prostu tracą orientację” – zauważył Bronze.
Od czasu wyjścia z pandemii znaczny wzrost produkcji w krajach spoza OPEC Plus, takich jak Stany Zjednoczone, Gujana, Brazylia i Kanada, skłonił producentów takich jak Arabia Saudyjska do ograniczenia dostaw w celu utrzymania cen. Tymczasem popyt nie wzrósł wystarczająco, aby wchłonąć te dostawy.
Obecnie Arabia Saudyjska produkuje około dziewięciu milionów baryłek dziennie, czyli około 1,5 miliona baryłek dziennie poniżej poziomu z 2022 roku i około trzech milionów baryłek dziennie poniżej swoich możliwości. Saudyjscy urzędnicy ogłosili w tym roku, że wstrzymają wysiłki na rzecz zwiększenia mocy produkcyjnych, uznając za bezcelowe wydawanie miliardów, jeśli umowy OPEC Plus i inne czynniki uniemożliwiają im sprzedaż dodatkowej ropy.
Ostatnią oznaką słabości rynku był spadek cen po tym, jak ataki Izrael i Iran nie zakłóciły dostaw ropy. Ceny nieznacznie wzrosły w oczekiwaniu na spotkanie OPEC Plus, a analitycy spodziewają się, że zwiększony popyt związany z letnimi podróżami na półkuli północnej tymczasowo wesprze ceny.
Pomimo tych wyzwań, członkowie OPEC Plus trzymali się razem, prawdopodobnie obawiając się, że ich rozejście się może doprowadzić do gwałtownego spadku cen ropy i przychodów. Widoczne są jednak oznaki niepokoju wewnątrz kartelu: Angola opuściła OPEC w grudniu, powołując się na interes narodowy; Zjednoczone Emiraty Arabskie i Irak pompują znacznie powyżej uzgodnionych poziomów; a iracki minister ropy stwierdził w maju, że kraj nie zgodzi się na żadne nowe cięcia, choć później wyraził chęć współpracy z grupą.
W dłuższej perspektywie inwestorzy stawiają na niższe ceny ropy. Przykładowo, kontrakt futures na ropę Brent, międzynarodowy benchmark, z dostawą w grudniu 2027 r. jest sprzedawany po około 72 USD za baryłkę, w porównaniu do około 82 USD z dostawą w lipcu tego roku.
Gary Ross, doświadczony analityk rynku ropy naftowej i obecny dyrektor generalny Black Gold Investors, firmy handlowej, wskazał na rosnącą liczbę pojazdów napędzanych energią elektryczną, gazem ziemnym i paliwami pochodzącymi z olejów roślinnych jako powody, dla których inwestorzy mogą wahać się co do ropy naftowej. „Jest wiele rzeczy, o które należy się martwić” – powiedział Ross. „To po części dlatego tylna część rynku jest sprzedawana za znacznie mniej niż obecna cena” – dodał.