Najnowszy raport twierdzi, że spadek zdolności poznawczych prezydenta Joe Bidena stał się oczywisty dla wielu wysokich rangą urzędników, budząc obawy o jego zdolność do skutecznego przewodzenia. Raport Wall Street Journal, oparty na spostrzeżeniach ponad 45 republikańskich i demokratycznych prawodawców i pracowników, opisuje prezydenta, który wydaje się zauważalnie wolniejszy i bardziej zależny od pomocników niż w przeszłości.
Raport zatytułowany „Behind Closed Doors, Biden Shows Signs of Slipping” został opublikowany we wtorek i przedstawia różne przypadki, w których wydajność Bidena zaalarmowała osoby z jego otoczenia. Według źródeł, Biden mówi teraz tak cicho, że niektórzy mają trudności ze zrozumieniem go, a podczas dyskusji coraz częściej polega na notatkach i pomocnikach.
Jedno szczególnie niepokojące wydarzenie miało miejsce podczas krytycznych negocjacji w sprawie finansowania przez Kongres pomocy dla Ukrainy w styczniu. Według doniesień Biden poruszał się tak wolno, że przywitanie się z prawie dwoma tuzinami obecnych przywódców zajęło mu około 10 minut, co opóźniło spotkanie. Po rozpoczęciu dyskusji Biden w dużej mierze polegał na swoich notatkach i delegował większość rozmowy na innych prawodawców. Kilku uczestników zauważyło, że mieli trudności z usłyszeniem go, a on często zwracał się do pracowników o pomoc.
W innym przypadku Biden podobno pomylił nazwiska dwóch latynoskich sekretarzy swojego gabinetu, a w ciągu kilku tygodni publicznie zapomniał nazwiska wdowy po przywódcy rosyjskiej opozycji Aleksieju Nawalnym i zmarłego kanclerza Niemiec. Pomylił również przywódców Egiptu i Meksyku, a podczas zbiórki pieniędzy w lutym błędnie twierdził, że rozmawiał z byłym prezydentem Francji François Mitterrandem, który zmarł w 1996 roku.
W rozmowie z republikaninem z Luizjany Mike’iem Johnsonem na temat pomocy wojskowej dla Ukrainy, Biden zdawał się zapominać o szczegółach swojej własnej polityki, błędnie twierdząc, że polityka wstrzymująca przyszłe zezwolenia na transport skroplonego gazu ziemnego była tylko analizą. Ten incydent, między innymi, podsycił spekulacje na temat jego zdolności umysłowych.
W ostatnich miesiącach Biden wygłaszał również kontrowersyjne oświadczenia, takie jak nazwanie prezydenta Chin Xi Jinpinga dyktatorem, co podobno zaniepokoiło sekretarza stanu Antony’ego Blinkena. Podczas spotkania w maju 2023 r. w sprawie rosnącego pułapu zadłużenia Biden rzekomo paplał i mówił tak cicho, że obecni mieli trudności z jego usłyszeniem. Wielokrotnie powtarzał również tę samą historię, ostro kontrastując z jego występem podczas podobnych rozmów dekadę temu jako wiceprezydent.
Co więcej, Biden niedawno zasugerował, że mógłby nie ubiegać się o drugą kadencję, gdyby Donald Trump nie kandydował, co jest sprzeczne ze zwykle zjednoczonym frontem Partii Demokratycznej. Oświadczenie to, wraz z serią publicznych gaf w ciągu ostatnich trzech lat, jeszcze bardziej podsyciło wątpliwości co do jego zdrowia poznawczego.
Urzędnicy Białego Domu odrzucili wiele relacji zawartych w raporcie jako motywowane politycznie. Podkreślili mocne strony Bidena i utrzymywali, że nadal jest on zdolnym przywódcą.
Raport podkreśla rosnące obawy zarówno wśród republikańskich, jak i demokratycznych prawodawców o zdolność Bidena do skutecznego rządzenia, zwłaszcza w obliczu poważnych wyzwań krajowych i międzynarodowych. Mając mniej niż pół roku do potencjalnego starcia z Trumpem, zdrowie poznawcze Bidena prawdopodobnie pozostanie kwestią sporną.