Minister gabinetu wojennego Izraela, Benny Gantz, zrezygnował z członkostwa w rządzie nadzwyczajnym, zwiększając zależność premiera Benjamina Netanjahu od skrajnie prawicowych frakcji sprzeciwiających się zawieszeniu broni w Strefie Gazy.
Benny Gantz, centrowy przywódca i były szef sztabu Sił Obronnych Izraela, ogłosił w niedzielę swoją rezygnację z członkostwa w rządzie nadzwyczajnym powołanym w związku z wojną w Strefie Gazy. Partia Jedności Narodowej Gantza dołączyła do koalicji Netanjahu po wybuchu konfliktu w październiku 2023 r., ale wycofała się po tym, jak Netanjahu nie przedstawił powojennego planu zarządzania Strefą Gazy w terminie do 8 czerwca.
Netanjahu wcześniej nakreślił powojenne plany dla Strefy Gazy, nalegając na utrzymanie izraelskiej kontroli bezpieczeństwa nad terytorium, jednocześnie odrzucając jego ustanowienie jako odrębnego państwa palestyńskiego. Rezygnacja Gantza, zbiegająca się w czasie z uratowaniem czterech zakładników ze Strefy Gazy, oznacza znaczącą zmianę w politycznym krajobrazie Izraela w okresie intensywnego konfliktu.
Gantz skrytykował sposób prowadzenia wojny przez Netanjahu, mówiąc: „Niestety, Netanjahu uniemożliwia nam osiągnięcie prawdziwego zwycięstwa…”. Dlatego dziś opuszczamy rząd nadzwyczajny z ciężkim sercem, ale z pełnym zaufaniem”.
Wezwanie Netanjahu do jedności pozostało bez odpowiedzi, ponieważ wezwał on Gantza do pozostania, podkreślając potrzebę spójności w czasie kryzysu. Lider opozycji Yair Lapid poparł decyzję Gantza, opowiadając się za zastąpieniem rządu Netanjahu bardziej stabilną administracją skoncentrowaną na przywróceniu bezpieczeństwa i stabilności gospodarczej.
W trwającym konflikcie siły izraelskie wzięły odwet na Hamasie po atakach z 7 października, w wyniku których zginęło około 1200 Izraelczyków. Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy donosi o ponad 37 000 ofiarach śmiertelnych wśród Palestyńczyków w tym samym okresie. Działania wojenne przyciągnęły międzynarodową uwagę, w tym dyrektywę ONZ o wstrzymaniu działań wojskowych i wniosek prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego o wydanie nakazów aresztowania kluczowych postaci z obu stron.
Oczekuje się, że odejście Gantza spowoduje przesunięcie Netanjahu w kierunku skrajnie prawicowych i ultraortodoksyjnych partnerów koalicyjnych. Sytuacja ta komplikuje perspektywę poparcia przez Izrael proponowanego przez USA zawieszenia broni w Strefie Gazy, które obejmuje stopniowe zaprzestanie działań wojennych oraz wymianę zakładników i więźniów.
Analitycy polityczni sugerują, że rezygnacja Gantza nie zmieni zasadniczo dynamiki otaczającej propozycję zawieszenia broni. Były zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego Eran Etzion zauważył, że Netanjahu zachowuje zdolność do radzenia sobie z żądaniami koalicji i naciskami USA, choć ruch ten może ośmielić prodemokratyczne protesty i zwiększyć niestabilność rządu w związku ze zwolnieniami ze służby wojskowej dla ultraortodoksyjnych mężczyzn.
Przywódcy skrajnej prawicy, tacy jak minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir i minister finansów Bezalel Smotrich, otwarcie skrytykowali ramy zawieszenia broni, grożąc demontażem rządu, jeśli będzie ono kontynuowane.
Chociaż odejście Gantza jest znaczące, eksperci twierdzą, że ostateczna decyzja w sprawie zawieszenia broni pozostaje w gestii Netanjahu, który zachowuje władzę, aby zapewnić większość dla preferowanego przez siebie wyniku, niezależnie od stanowiska Gantza.