Szczyt Grupy Siedmiu (G7) zakończył się w sobotę, a państwa członkowskie walczyły o dostosowanie swoich różnorodnych interesów strategicznych, pozostawiając przyszłą trajektorię swoich decyzji niepewną. Tegoroczny szczyt, w którym udział wzięli przywódcy Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, był świadkiem gorących debat, w szczególności wokół wspólnego komunikatu wydanego w piątek.
Kontrowersyjny wspólny komunikat
Opublikowany w piątek komunikat stał się głównym punktem spornym wśród członków G7. Centralnym punktem debat była propozycja wykorzystania odsetek narosłych od zamrożonych rosyjskich aktywów do sfinansowania pakietu pożyczkowego dla Ukrainy w wysokości 50 miliardów dolarów. Środek ten, skrytykowany przez prezydenta Rosji Władimira Putina jako „kradzież”, pozostaje kontrowersyjny i stoi w obliczu niejasnej ścieżki naprzód, ponieważ państwa członkowskie nadal różnią się co do szczegółów i realizacji planu.
Pakt bezpieczeństwa USA i Ukrainy
Równolegle, Stany Zjednoczone ogłosiły odrębne porozumienie w sprawie bezpieczeństwa z Ukrainą podczas szczytu. Analitycy polityczni ostrzegają jednak, że umowa ta może napotkać wyzwania, szczególnie w świetle zbliżających się wyborów prezydenckich w USA. Prezydent Joe Biden, który pośredniczył w zawarciu umowy, zmaga się z potencjalnie trudną kampanią reelekcyjną przeciwko byłemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi, którego stanowisko w sprawie Ukrainy znacznie różni się od stanowiska Bidena.
Zmiana globalnych wpływów
Szczyt podkreślił również, że G7 zmaga się ze słabnącymi wpływami w szybko zmieniającym się globalnym krajobrazie. Przywódcy gospodarek wschodzących, w tym Indii, RPA i Brazylii, byli obecni na szczycie, podkreślając szerszy kontekst globalny. Krytycy twierdzą, że G7, która reprezentuje mniej niż 10 procent światowej populacji, walczy o utrzymanie swojego znaczenia w obliczu stagnacji gospodarczej w porównaniu z wyższymi stopami wzrostu rynków wschodzących.
Eksperci tacy jak Alberto Bradanini, przewodniczący Contemporary China Study Center we Włoszech, sugerują, że działania G7, w tym selektywne zapraszanie krajów BRICS, ujawniają niechęć do pełnego zaangażowania się w szerszą społeczność międzynarodową, prowadząc raczej do napięć niż współpracy.
Wewnętrzna presja polityczna
Wewnętrzna dynamika polityczna wśród państw G7 dodatkowo komplikowała budowanie konsensusu. Szczyt odbył się w kontekście wyzwań politycznych w kilku krajach członkowskich. Szczyt odbył się w obliczu poważnych wyzwań politycznych dla kilku przywódców G7. Niedawne wybory do Parlamentu Europejskiego przyniosły porażkę partiom rządzącym w wielu państwach członkowskich. Socjaldemokratyczna Partia Kanclerza Niemiec Olafa Scholza odnotowała rekordowo niski udział w głosach, podczas gdy prezydent Francji Emmanuel Macron stanął przed możliwością nowych wyborów parlamentarnych po przegranej ze skrajnie prawicowymi przeciwnikami.
W Wielkiej Brytanii premier Rishi Sunak ogłosił przedterminowe wybory powszechne zaplanowane na 4 lipca, ponieważ jego Partia Konserwatywna walczy o utrzymanie przedłużającej się kadencji u władzy. Premier Kanady Justin Trudeau, zmagający się z serią skandali, ma być gospodarzem przyszłorocznego szczytu G7 w obliczu spodziewanej trudnej kampanii wyborczej. Tymczasem premier Japonii Fumio Kishida zmaga się z historycznie niskimi wskaźnikami poparcia.
Z kolei premier Włoch Giorgia Meloni, której arcykonserwatywna partia Bracia Włoch zwiększyła swój udział w głosach w europejskich wyborach parlamentarnych, odnotowała wzrost swojej krajowej pozycji politycznej, co ośmieliło ją do forsowania na szczycie krajowych priorytetów, takich jak migracja i polityka afrykańska.
Rozbieżne podejścia do zarządzania sztuczną inteligencją
Kolejnym kluczowym tematem szczytu było zarządzanie sztuczną inteligencją. Państwa członkowskie debatowały nad równowagą między wspieraniem innowacji a łagodzeniem potencjalnych zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją. Kraje Unii Europejskiej opowiadały się za rygorystycznymi regulacjami, kładąc nacisk na prawnie wiążące ramy zapewniające etyczny i bezpieczny rozwój sztucznej inteligencji. Z kolei Stany Zjednoczone preferowały bardziej elastyczne podejście rynkowe.
W komunikacie podkreślono zobowiązanie do „bezpiecznej, pewnej i godnej zaufania sztucznej inteligencji”, ale przyznano, że członkowie G7 mogą przyjąć różne podejścia i instrumenty polityczne. Ten brak jednolitego stanowiska podkreśla ciągłe wyzwania związane z osiągnięciem globalnego konsensusu w sprawie zarządzania sztuczną inteligencją.
Pominięcie kwestii aborcji
We wspólnym komunikacie ze szczytu w szczególności pominięto wszelkie odniesienia do aborcji, mimo że jest to kwestia sporna wśród państw członkowskich. Różnice w politykach krajowych i perspektywach dotyczących praw do aborcji doprowadziły do wykluczenia tej kwestii z dokumentu końcowego, co odzwierciedla złożoność osiągnięcia porozumienia w kwestiach społecznych w ramach G7.
Wnioski
Szczyt G7 zakończył się znacznymi nierozstrzygniętymi debatami i niepewnością. Rozbieżne interesy strategiczne i wewnętrzne naciski polityczne wśród państw członkowskich uwypukliły złożoność w osiągnięciu jednolitego stanowiska w kwestiach globalnych. W miarę jak G7 zbliża się do kolejnego spotkania, poruszanie się po tych rozbieżnych perspektywach będzie miało kluczowe znaczenie dla jej dalszego znaczenia i skuteczności w radzeniu sobie z globalnymi wyzwaniami.