Pięć osób straciło życie, a dziesiątki innych zostało rannych w wyniku pożarów, które wybuchły w nocy w południowo-wschodniej Turcji, według ministra zdrowia Fahrettina Koca.
Pożary, które szybko rozprzestrzeniły się w wielu wioskach w pobliżu południowo-wschodniego miasta Mardin, pozostawiły 44 osoby ranne, w tym 10 poważnie, ogłosił Koca na X (dawniej Twitter) w piątek.
Pożary wybuchły pod koniec czwartku około 30 kilometrów na południe od Diyarbakir i szybko pochłonęły pięć wiosek w regionie z powodu silnych wiatrów, poinformował minister spraw wewnętrznych Ali Yerlikaya. Trzy ofiary śmiertelne miały miejsce w rejonie Diyarbakir, a dwie w rejonie Mardin, dodał Yerlikaya.
„Pięć osób zginęło, a 44 zostały ranne, w tym 10 poważnie”, potwierdził Koca. Stwierdził również, że zespoły reagowania kryzysowego, w tym cztery wyspecjalizowane jednostki i 35 karetek pogotowia, zostały wysłane na dotknięte obszary w celu zapewnienia pomocy medycznej i wsparcia działań gaśniczych.
Obrazy udostępnione na platformach mediów społecznościowych przedstawiały intensywne płomienie i duże chmury dymu rozświetlające nocne niebo, podkreślając skalę i intensywność pożaru.
Lokalne władze pracują nad opanowaniem pożarów i oceną pełnego zakresu szkód, podczas gdy służby ratunkowe kontynuują swoje działania w regionie.