Wysoki rangą urzędnik Partii Konserwatywnej stał się najnowszą postacią, która została objęta dochodzeniem prowadzonym przez Komisję ds. Hazardu w związku z zarzutami o obstawianie terminu nadchodzących wyborów przed ich oficjalnym ogłoszeniem.
Nick Mason, który pełni funkcję dyrektora ds. danych w Partii Torysów, został powiadomiony przez Komisję ds. Hazardu, że jest częścią dochodzenia w sprawie zakładów postawionych na datę wyborów, jak donosi Sunday Times. W odpowiedzi na dochodzenie Partia Konserwatywna potwierdziła, że Mason wziął urlop od swoich obowiązków.
Zaangażowanie Masona oznacza czwartego potwierdzonego urzędnika torysów uwikłanego w tę kontrowersję, która coraz bardziej przyćmiewa wysiłki kampanii wyborczej partii. Skandal skłonił już co najmniej dwóch innych urzędników partyjnych, w tym Tony’ego Lee, dyrektora ds. kampanii Partii Konserwatywnej, do wzięcia nieplanowanych urlopów, ponieważ oni również muszą stawić czoła podobnym zarzutom.
Pierwsze informacje o skandalu z zakładami pojawiły się, gdy Craig Williams, bliski współpracownik Rishiego Sunaka, został objęty dochodzeniem Komisji Hazardowej w sprawie obstawiania daty wyborów na kilka dni przed ich oficjalnym ogłoszeniem. Komisja bada również zakłady rzekomo dokonane przez Tony’ego Lee i Laurę Saunders, kandydatkę torysów w Bristol North West.
W odpowiedzi na pytania dotyczące dochodzenia, rzecznik Partii Konserwatywnej stwierdził: „Zgodnie z instrukcjami Komisji ds. Hazardu, nie wolno nam omawiać żadnych spraw związanych z jakimkolwiek dochodzeniem z podmiotem lub innymi osobami”.
James Cleverly, minister spraw wewnętrznych, odniósł się do tej kwestii w niedzielę, podkreślając, że zachowanie, o którym mowa, zostało uznane za niewłaściwe i dotyczyło tylko niewielkiej liczby osób. Ponadto wyjaśnił, że nie ma powodu, by sądzić, że którykolwiek z ministrów był zaangażowany w podobne działania.
Komisja ds. Hazardu, odpowiedzialna za nadzorowanie działalności hazardowej w Wielkiej Brytanii, powstrzymała się od ujawniania szczegółowych informacji na temat toczących się dochodzeń, w tym tożsamości zaangażowanych osób.
Kontrowersje wywołały krytykę ze strony liderów opozycji, a lider Partii Pracy Keir Starmer zapewnił, że podobne zachowanie w jego partii spowodowałoby natychmiastowe reperkusje. Były sekretarz ds. wyrównywania poziomów Michael Gove również wyraził obawy, podkreślając potencjalne szkody dla reputacji partii w związku z zarzutami o niewłaściwe postępowanie.
Dochodzenie jest kontynuowane, a Komisja ds. Hazardu ma przedstawić dalsze aktualizacje w miarę postępów w dochodzeniu w sprawie domniemanej działalności bukmacherskiej związanej z datą wyborów.