Marine Le Pen, liderka skrajnie prawicowego Ruchu Narodowego (RN), wystosowała ostre ostrzeżenie do prezydenta Emmanuela Macrona, zapewniając, że będzie on ograniczony w swojej zdolności do rozmieszczenia francuskich żołnierzy na Ukrainie, jeśli jej partia przejmie kontrolę nad rządem w nadchodzących przedterminowych wyborach parlamentarnych.
W niedawnym wywiadzie Le Pen stwierdziła, że podczas gdy Macron posiada honorowy tytuł dowódcy sił zbrojnych, to premier kontroluje zasoby finansowe niezbędne do prowadzenia operacji wojskowych. „Szef sił zbrojnych, dla prezydenta, to tytuł honorowy, ponieważ to premier kontroluje budżet” – wyjaśniła.
Ponieważ Francja przygotowuje się do głosowania w pierwszej turze wyborów parlamentarnych w niedzielę, sondaże opinii publicznej sugerują, że RN może uzyskać do 36% głosów. Nie jest jednak pewne, czy uda im się osiągnąć większość bezwzględną potrzebną do kontrolowania Zgromadzenia Narodowego.
Macron, który odgrywa kluczową rolę w polityce międzynarodowej i obronnej Francji, był silnym zwolennikiem Ukrainy po rozpoczęciu konfliktu z Rosją. Zasugerował możliwość wysłania wojsk w przypadku eskalacji sytuacji, stwierdzając, że Rosja nie może wygrać na Ukrainie.
Le Pen wskazała, że jeśli 28-letni lider RN Jordan Bardella zostanie premierem, uprawnienia Macrona do wysłania wojsk będą ograniczone. „Jordan nie ma zamiaru się z nim kłócić, ale wyznaczył czerwone linie – prezydent nie będzie mógł wysłać wojsk” – dodała.
Zwycięstwo RN zmusiłoby Macrona do zawarcia porozumienia o podziale władzy znanego jako „kohabitacja”, sytuacji, której nie widziano we Francji od 2002 roku. Mogłoby to znacząco zmienić dynamikę francuskiego zarządzania, a premier miałby znaczący wpływ na alokacje budżetu obronnego.
Bardella potwierdził, że nie będzie ubiegał się o stanowisko premiera w parlamencie bez bezwzględnej większości. Najnowsze sondaże pokazują, że RN prowadzi, za nim plasuje się lewicowy Nowy Front Ludowy, a sojusz Ensemble Macrona zajmuje trzecie miejsce.
Znane osobistości, takie jak gwiazda NBA Victor Wembanyama i kapitan piłkarskiej reprezentacji Francji Kylian Mbappé, wezwały wyborców do odrzucenia partii ekstremistycznych.
François Bayrou, sojusznik Macrona, oskarżył Le Pen o kwestionowanie konstytucyjnych uprawnień prezydenta w zakresie nominacji i operacji wojskowych. Le Pen odpowiedziała w mediach społecznościowych, wyjaśniając, że szanuje uprawnienia prezydenta do rozmieszczania wojsk, ale podkreśla kontrolę budżetową premiera.
Tymczasem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził przekonanie, że Francja będzie nadal wspierać Ukrainę niezależnie od wyniku wyborów. Bardella powtórzył ten sentyment, zapewniając o dalszym wsparciu dla Ukrainy, ale wykluczył wysłanie rakiet dalekiego zasięgu lub francuskich wojsk.
Decyzja Macrona o rozpisaniu przedterminowych wyborów spotkała się z krytyką, w tym z jego własnych szeregów, ponieważ sojusz Ensemble zmaga się z niskimi notowaniami w sondażach w obliczu rosnących kosztów utrzymania i obaw związanych z imigracją.
Podczas gdy Francja zmierza do wyborów, krajobraz polityczny pozostaje bardzo płynny, z istotnymi konsekwencjami zarówno dla polityki wewnętrznej, jak i stosunków międzynarodowych.