Szwedzki sąd uznał w czwartek 15-letniego chłopca za winnego posiadania broni półautomatycznej w drodze do ambasady Izraela w Sztokholmie. Wyrok ten zapadł zaledwie kilka tygodni po tym, jak szwedzka agencja wywiadowcza twierdziła, że Iran rekrutował członków gangu do atakowania izraelskich interesów w kraju.
Nastolatek został zatrzymany 16 maja, gdy policja zatrzymała taksówkę na przedmieściach Tyresö na południe od Sztokholmu, w drodze do ambasady Izraela. Władze odkryły broń palną ukrytą w kurtce chłopca.
W sądzie 15-latek zeznał, że został poinstruowany, aby odebrać przedmiot z Tyresö w celu dostarczenia. Początkowo sądził, że odbiera narkotyki, ale zdał sobie sprawę, że jest to broń palna dopiero, gdy przyjechał ją odebrać. Stwierdził również, że dowiedział się, że jego celem była ambasada Izraela dopiero po wejściu do taksówki, która została zorganizowana przez kobietę, której tożsamość pozostaje nieznana.
Taksówkarz potwierdził relację nastolatka, potwierdzając, że kobieta podała adres ambasady. Choć chłopiec twierdził, że poczuł się oszukany, kontynuował dostawę.
Dowody ze smartfona chłopca wykazały, że sprawdził trasę do ambasady, co doprowadziło sąd rejonowy w Nacka do wniosku, że „wiedział, że podróż odbywa się do ambasady, nawet jeśli nie był w stanie podać taksówkarzowi adresu”.
Sąd zauważył, że przeznaczenie broni było niejasne, ale jej znalezienie w drodze do ambasady sugerowało potencjalny zamiar przestępczy. Sąd podkreślił jednak, że „nie przeprowadzono żadnego dochodzenia w sprawie tego, co faktycznie miało się wydarzyć” tamtej nocy. Powód zatrzymania przez policję pozostaje nieujawniony.
Wyrok ten zapadł po tym, jak szwedzka agencja wywiadowcza Sapo oskarżyła Iran o werbowanie członków gangów, w tym nieletnich, do aktów przemocy przeciwko postrzeganym zagrożeniom w Szwecji, w szczególności wymierzonych w interesy Izraela i Żydów. 30 maja Sapo podkreśliło strategię Iranu polegającą na rekrutowaniu tych osób jako pełnomocników do przeprowadzania ataków.
Na początku roku, 31 stycznia, na terenie ambasady Izraela w Sztokholmie znaleziono żywy granat, co zwiększyło obawy o zagrożenie bezpieczeństwa izraelskich interesów w tym kraju.
15-latek został skazany za to przestępstwo na 11 miesięcy nadzoru nad nieletnimi. W międzyczasie toczy się odrębne dochodzenie w sprawie 14-letniego chłopca aresztowanego po strzelaninie w pobliżu ambasady Izraela w noc po pierwszym aresztowaniu.
Sprawa ta podkreśla rosnące napięcia i złożone wyzwania w zakresie bezpieczeństwa związane z międzynarodowymi misjami dyplomatycznymi w Szwecji.