Węgry objęły w poniedziałek rotacyjną prezydencję w Unii Europejskiej, zobowiązując się do pełnienia roli „uczciwego pośrednika” pomimo powszechnych obaw dotyczących przywództwa kraju pod rządami premiera Viktora Orbana. Rząd Orbana jest często krytykowany za postrzegane tendencje autorytarne i trwające więzi z Rosją.
Premier Orban, sprawujący urząd od 2010 r., zobowiązał się do przekształcenia Węgier w coś, co określa jako „nieliberalną demokrację”. Wizja ta często prowadziła do konfliktów z instytucjami UE w kwestiach praworządności i praw człowieka. W szczególności odmowa Orbana poparcia Ukrainy przeciwko Rosji i jego sprzeciw wobec sankcji UE wobec Moskwy napięły stosunki z innymi państwami członkowskimi UE.
Parlament Europejski wyraził obawy co do zdolności Węgier do skutecznego przewodzenia UE, odnosząc się do demokratycznego „regresu” kraju w niewiążącej rezolucji przyjętej w zeszłym roku. Krytycy kwestionują, w jaki sposób Węgry mogą wiarygodnie sprawować prezydencję w UE, biorąc pod uwagę ich dotychczasowe osiągnięcia.
Węgierski minister ds. UE Janos Boka ogłosił, że Węgry są gotowe do wypełnienia swoich obowiązków, obiecując lojalną współpracę ze wszystkimi państwami członkowskimi UE. Boka podkreślił zaangażowanie Węgier w silną politykę europejską, zawartą w haśle prezydencji „Make Europe Great Again”, odzwierciedlającym temat kampanii byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, bliskiego sojusznika Orbana.
Prezydencja węgierska nakreśliła siedem priorytetów, w tym zajęcie się „nielegalną migracją” i przyspieszenie członkostwa krajów Bałkanów Zachodnich w UE. Pomimo tej roli w ustalaniu agendy, zdolność Węgier do wprowadzenia znaczących zmian może być ograniczona bez wsparcia Komisji Europejskiej, jak zauważył Daniel Hegedus, starszy pracownik German Marshall Fund.
Orban jasno wyraził zamiar przekształcenia krajobrazu politycznego UE, ogłaszając niedawno utworzenie nowej grupy politycznej w Parlamencie Europejskim wraz ze skrajnie prawicową Austriacką Partią Wolności (FPO) i centrową czeską partią ANO kierowaną przez Andreja Babisa. Grupa ta potrzebuje jednak poparcia partii w co najmniej czterech dodatkowych krajach, aby zostać oficjalnie uznaną.
Podczas niedawnego posiedzenia Rady Europejskiej Orban bezskutecznie próbował zablokować porozumienie przedłużające kadencję Ursuli von der Leyen jako przewodniczącej Komisji Europejskiej. W związku z tym von der Leyen przełożyła planowaną wizytę w Budapeszcie, podkreślając napięte stosunki między Węgrami a organem wykonawczym UE.
Podczas gdy Węgry mogą wpływać na agendę UE jako państwo przewodniczące, napotykają ograniczenia w zakresie możliwości niezależnego działania. Niedawne wysiłki podejmowane przez ustępującą prezydencję belgijską i instytucje UE w celu sfinalizowania kluczowych decyzji zminimalizowały potencjalne zakłócenia podczas kadencji Węgier.
Warto zauważyć, że UE przyjęła niedawno nowy pakiet sankcji wobec Rosji i rozpoczęła rozmowy akcesyjne z Ukrainą, podkreślając bieżące wysiłki UE mające na celu rozwiązanie problemu niestabilności w regionie i ograniczenie zakresu rozbieżności Węgier.
Wraz z rozpoczęciem sześciomiesięcznej prezydencji w UE, Węgry pozostają pod kontrolą swojej polityki wewnętrznej i sojuszy zewnętrznych. Pomimo obietnic Orbana dotyczących współpracy i poparcia dla silnej Europy, oczekuje się, że prezydencja będzie musiała stawić czoła poważnym wyzwaniom politycznym i kontroli ze strony innych członków i instytucji UE.