Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Polski Donald Tusk sformalizowali nową dwustronną umowę o bezpieczeństwie, wzmacniając sojusz swoich krajów przeciwko Rosji.
W poniedziałek w Warszawie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Polski Donald Tusk podpisali kompleksową dwustronną umowę o bezpieczeństwie, mającą na celu wzmocnienie współpracy wojskowej między Ukrainą a Polską. Umowa ta stanowi znaczący krok w umacnianiu partnerstwa między Ukrainą a jednym z jej najwierniejszych sojuszników w obliczu trwającego konfliktu z Rosją.
Umowa określa zobowiązanie Polski do kontynuowania dostaw broni na Ukrainę, pod warunkiem, że nie zagrozi to bezpieczeństwu Polski. Wsparcie to jest częścią szerszego pakietu pomocowego, w ramach którego Polska dostarczyła już Ukrainie 44 pakiety pomocy wojskowej o wartości 4 mld euro. Zadeklarowano dalszą pomoc w nadchodzących latach.
Oprócz broni, Polska zapewni dalsze szkolenia dla ukraińskich sił zbrojnych i będzie służyć jako kluczowy węzeł logistyczny dla dostarczania zachodniej pomocy wojskowej. To wsparcie logistyczne ma kluczowe znaczenie dla Kijowa, ułatwiając ciągły przepływ zasobów przez terytorium Polski.
W zamian Ukraina zobowiązała się do dzielenia się danymi wywiadowczymi z pola walki i pomocy w modernizacji polskiego wojska. Biuro Zełenskiego podkreśliło praktyczne aspekty umowy, podkreślając wzajemne zobowiązania, a nie tylko obietnice.
Umowa ta zwiększa łączną liczbę dwustronnych umów dotyczących bezpieczeństwa Ukrainy do 21, a podobne umowy obejmują postanowienia dotyczące długoterminowej pomocy wojskowej i finansowej, szkolenia żołnierzy i dostaw broni. Umowy te nie są jednak wiążącymi traktatami i nie zobowiązują sygnatariuszy do zaangażowania militarnego w imieniu Ukrainy, co stwarza potencjalne wyzwania w ich egzekwowaniu i długowieczności.
Pakt z Polską zawiera kilka unikalnych elementów. W szczególności Polska zgodziła się promować powrót obywateli Ukrainy z Polski do służby w ukraińskim wojsku. Przy ponad milionie ukraińskich uchodźców przebywających obecnie w Polsce, postanowienie to ma na celu wzmocnienie brakującego ukraińskiego personelu obronnego.
Ponadto Zełenski i Tusk zgodzili się zbadać możliwość przechwytywania rosyjskich rakiet i dronów, które przekraczają polską przestrzeń powietrzną. Polska oceni również dostawę eskadry myśliwców MiG-29 na Ukrainę, oprócz dziesięciu wcześniej przekazanych radzieckich odrzutowców.
„Powiedziałem bardzo wyraźnie: Pomożemy, bo wasze bezpieczeństwo jest naszym bezpieczeństwem, ale nie zrobimy niczego, co osłabi nasze bezpośrednie bezpieczeństwo, czyli nasze możliwości. Mówimy tutaj o myśliwcach odrzutowych i o uzbrojeniu, które czasami jest tak samo potrzebne Polsce, jak i Ukrainie” – powiedział Tusk.
Umowa jest świadectwem pogłębiającej się współpracy wojskowej między Ukrainą a Polską, umacniając rolę Polski jako jednego z głównych zwolenników Ukrainy w NATO i UE, obok USA.