Demokraci w Kongresie USA mieli spotkać się za zamkniętymi drzwiami we wtorek w obliczu rosnących obaw o ich szanse w wyborach 5 listopada. Nastąpiło to po zdecydowanym odrzuceniu przez prezydenta Joe Bidena wezwań niektórych członków jego partii do zakończenia kampanii.
Podczas gdy tylko garstka Demokratów w Izbie Reprezentantów publicznie wezwała 81-letniego urzędującego prezydenta do ustąpienia, kilku innych wyraziło wątpliwości co do szans Bidena po słabym występie w debacie, który wywołał nowe pytania o jego zdolność do prowadzenia udanej kampanii i sprostania wymaganiom prezydentury przez kolejne 4 lata.
Rosnący podział w partii sprawił, że kampania Bidena stara się zapobiec dalszym odejściom. W poniedziałek prezydent powiedział MSNBC, że „nigdzie się nie wybiera”, co według źródeł powtórzył darczyńcom podczas prywatnej rozmowy telefonicznej w późniejszym dniu.
Biden odbył wiele przystanków kampanii w Pensylwanii w niedzielę, kluczowym stanie na polu bitwy. Wiceprezydent Kamala Harris, która jest postrzegana jako najbardziej prawdopodobny następca, jeśli Biden ustąpi, również aktywnie prowadziła kampanię w jego imieniu.
Demokratyczny przedstawiciel USA Joe Morelle z Nowego Jorku zauważył, że jego wyborcy wyrazili swoje obawy dotyczące występu Bidena w debacie podczas święta 4 lipca. „Będą potrzebować więcej dowodów, aby czuć się bezpiecznie wiedząc, że może on nadal wykonywać swoją pracę. A więc mówienie im, że to nie zadziała. Będzie musiał to zademonstrować” – powiedział Morelle. Zasugerował, że więcej publicznych wydarzeń, podczas których Biden odpowiada na pytania wyborców, może pomóc złagodzić ich obawy.
Nawet wspierający starsi prawodawcy uważają, że Biden musi podjąć bardziej zdecydowane działania. Senator Patty Murray, przewodnicząca Senackiej Komisji ds. Środków, stwierdziła: „Musimy zobaczyć znacznie bardziej zdecydowanego i energicznego kandydata na szlaku kampanii w najbliższej przyszłości” i wezwała Bidena do „poważnego rozważenia najlepszego sposobu na zachowanie jego niesamowitego dziedzictwa”.
Demokratyczni ustawodawcy są szczególnie zaniepokojeni tym, jak zmagania Bidena mogą wpłynąć na ich szanse na zdobycie większości w Izbie Reprezentantów, co może być ich główną obroną przed formalnym prezydentem Trumpem, jeśli wygra. Republikanie posiadają obecnie większość 220-213 w Izbie Reprezentantów.
Demokraci stoją przed jeszcze większym wyzwaniem, aby utrzymać swoją niewielką większość w Senacie 51-49, ponieważ bronią kilku miejsc w stanach o republikańskich poglądach. Senator Michael Bennet z Kolorado podkreślił potrzebę jedności i jasnej strategii, mówiąc: „Mam nadzieję, że w ciągu tego tygodnia uda nam się wypracować przekonującą i skuteczną drogę naprzód, której potrzebują Amerykanie”.
Była przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi skomentowała, czy Demokraci powinni trzymać się Bidena, stwierdzając: „Ludzie powinni się modlić, rozważać. Decyzja należy do prezydenta. Nie należy do klubu”.
Inni prominentni Demokraci wyrazili swoje zaufanie do Bidena. Lider większości w Senacie Chuck Schumer potwierdził swoje poparcie, mówiąc: „Jak powiedziałem wcześniej, jestem za Joe”. Przedstawiciel Steven Horsford, przewodniczący Congressional Black Caucus, również poparł kandydaturę Bidena, zwracając uwagę na kluczową rolę czarnych wyborców w bazie Demokratów.
Sondaż Reuters/Ipsos przeprowadzony w zeszłym tygodniu ujawnił, że jeden na trzech zarejestrowanych wyborców Demokratów uważa, że Biden powinien wycofać się z wyścigu, a 59 procent z nich podaje jego wiek jako powód do niepokoju. Sondaż wykazał jednak również, że żaden z potencjalnych następców Bidena nie wypadłby lepiej w starciu z Trumpem. Sondaż wykazał, że Biden i Trump zremisowali po 40 procent.
Senator Ben Ray Lujan z Nowego Meksyku wyraził nadzieję na dalsze zaangażowanie Bidena z wyborcami, mówiąc: „Mam nadzieję, że nadal będzie docierał do wyborców w sposób, w jaki widzieliśmy go w ten weekend, rozmawiając z nimi bez scenariusza. Myślę, że im więcej będzie to robił, tym większe poparcie zobaczymy w całym kraju”.