Doradca rządowy ostrzegł, że zobowiązanie Keira Starmera do zmniejszenia o połowę przemocy wobec kobiet i dziewcząt może zaostrzyć obecny kryzys przepełnienia więzień. Nicole Jacobs, brytyjska komisarz ds. przemocy domowej, ostrzegła, że dążenie do zwiększenia liczby wyroków skazujących za przemoc domową może znacznie nadwyrężyć prawie pełny system więziennictwa.
W swoim liście do premiera Jacobs podkreśliła potencjalny wpływ inicjatyw Partii Pracy, które mają na celu zwiększenie liczby zgłoszeń i wyroków skazujących za przemoc domową. Oszacowała, że dodatkowe 10 000 wyroków skazujących za przemoc domową może zostać wydanych, jeśli tylko jedna na trzy ofiary zgłosi się do sądu.
Plan Starmera obejmuje ustanowienie specjalnych „sądów ds. gwałtów” i rozmieszczenie ekspertów ds. przemocy domowej do obsługi połączeń alarmowych. Jacobs wyraził jednak obawy dotyczące czasu wprowadzenia tych środków w obliczu kryzysu związanego z przepustowością więzień. Nowa sekretarz sprawiedliwości, Shabana Mahmood, podobno rozważa podjęcie nadzwyczajnych środków w celu wcześniejszego zwolnienia przestępców, ponieważ przewiduje się, że pojemność więzień zostanie osiągnięta do 1 sierpnia.
Jacobs podkreśliła, że przestępcy stosujący przemoc domową powinni zostać wykluczeni z wszelkich programów przedterminowego zwolnienia, powołując się na potrzebę długoterminowego planowania, aby zapobiec podważeniu celów Partii Pracy przez kryzys w więzieniach. Zwróciła uwagę, że tylko 5% zarejestrowanych przez policję przypadków przemocy domowej kończy się obecnie wyrokami skazującymi, a jakikolwiek wzrost liczby zgłoszeń i wyroków skazujących wywarłby dalszą presję na system więziennictwa.
„Ten problem wymaga długoterminowych rozwiązań” – napisała Jacobs. „W miarę jak pracujemy nad podnoszeniem świadomości na temat przemocy domowej, budowaniem wiary w system sądownictwa karnego i poprawą wyników wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych dla ofiar, liczba wyroków skazujących będzie, i powinna, tylko rosnąć. Nasz system sądownictwa karnego musi być na to przygotowany”.
Jacobs zauważyła, że powrót do wysokiego poziomu z 2016 r., wynoszącego 18% wyroków skazujących za zarejestrowaną przez policję przemoc domową, znacznie zwiększyłby liczbę więźniów. Podkreśliła, że ambicje nowego rządu dotyczące zmniejszenia o połowę przemocy wobec kobiet i dziewcząt nie powinny być zagrożone przez brak miejsc w więzieniach, podkreślając potrzebę ochrony 2,1 miliona ofiar przemocy domowej rocznie.
Programy przedterminowego zwolnienia obejmowały wcześniej osoby osadzone za przemoc domową, budząc obawy o bezpieczeństwo ofiar. W maju Główny Inspektor Więziennictwa poinformował, że więźniowi „wysokiego ryzyka” w HMP Lewes, który stanowił zagrożenie dla dzieci, przyspieszono datę zwolnienia pomimo historii prześladowania i przemocy domowej.
Jacobs argumentowała, że każdy program przedterminowego zwolnienia musi wykluczać sprawców przemocy domowej. Podkreśliła znaczenie zapewnienia ofiarom i ich dzieciom okresu wytchnienia w celu odzyskania sił i zaplanowania ich bezpieczeństwa, co może zostać podważone przez przedterminowe zwolnienia, zwłaszcza jeśli ofiary nie są informowane o datach zwolnienia.
Liczba oskarżeń i wyroków skazujących za przemoc domową spada od dekady. Najnowsze kwartalne wyniki wykazały niewielki wzrost liczby skierowań na policję, ale spadek liczby oskarżeń i zakończonych postępowań.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie skomentowało jeszcze tej sprawy.