Turcja wzmocniła swoje zobowiązanie do zablokowania współpracy NATO z Izraelem do czasu ustanowienia „trwałego zawieszenia broni” w Strefie Gazy, w obliczu rosnących napięć i oskarżeń dotyczących sytuacji humanitarnej w regionie.
Wcześniej w tym tygodniu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan oskarżył Izrael o poważne naruszenia praw człowieka wobec Palestyńczyków podczas operacji wojskowych w Strefie Gazy. Potępił ataki na szpitale, karetki pogotowia, targowiska i ośrodki pomocy humanitarnej jako rażące naruszenia praw człowieka. Erdoğan skrytykował również kraje zachodnie za dostarczanie Izraelowi broni, sugerując, że są one współwinne tych działań.
Erdoğan oświadczył na szczycie NATO w Waszyngtonie, że Turcja nie zatwierdzi żadnej współpracy z Izraelem w ramach NATO, dopóki nie zostanie osiągnięty kompleksowy pokój w Palestynie.
W odpowiedzi izraelski minister spraw zagranicznych Israel Katz wydał ostrą reprymendę w mediach społecznościowych, krytykując wsparcie Turcji dla Hamasu i kwestionując jej członkostwo w NATO. Tureckie ministerstwo spraw zagranicznych podjęło działania odwetowe, oskarżając Katza o brak szacunku i oszczerstwa oraz obwiniając izraelski rząd o przedłużanie swojej władzy poprzez śmierć niewinnych Palestyńczyków i niestabilność w regionie.
Trwający konflikt spowodował wiele ofiar, a oficjalne szacunki wskazują na ponad 38 345 ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy od czasu rozpoczęcia izraelskiej ofensywy w październiku ubiegłego roku. Nastąpiło to po śmiertelnych atakach Hamasu z 7 października, w których zginęło 1139 osób. Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała do natychmiastowego zawieszenia broni, aby zapobiec dalszym cierpieniom i zapewnić dostęp do pomocy humanitarnej, w obliczu ostrzeżeń o zbliżającej się klęsce głodu.
Prezydent Erdoğan, głośny orędownik Palestyńczyków, potwierdził swoje poparcie, spotykając się w kwietniu z przywódcą Hamasu Ismailem Haniyehem. Podkreślił jedność i integralność jako najsilniejszą odpowiedź na Izrael.
Sekretarz Generalny ONZ António Guterres zaapelował o zakończenie przemocy, podkreślając tragiczną sytuację w Strefie Gazy, gdzie Palestyńczycy są zmuszeni do poruszania się po krajobrazie zniszczenia i śmierci, gdzie nigdzie nie są bezpieczni przed potencjalnymi atakami.