W następstwie strzelaniny na wiecu Donalda Trumpa w Pensylwanii pojawiło się kilka krytycznych pytań dotyczących obsługi tego wydarzenia przez amerykańskie służby specjalne. FBI przejęło inicjatywę w dochodzeniu w sprawie incydentu, w wyniku którego zginęła jedna osoba, dwie odniosły poważne obrażenia, a Trump doznał niegroźnych obrażeń. Ponieważ Stany Zjednoczone szukają odpowiedzi, dyrektor Secret Service został wezwany do złożenia zeznań przed komisją Izby Reprezentantów w dniu 22 lipca. Oto główne obawy zgłaszane przez ekspertów ds. bezpieczeństwa:
- Dlaczego dach strzelca nie został wcześniej zabezpieczony?
Jednym z głównych uchybień w zakresie bezpieczeństwa było uzyskanie przez podejrzanego strzelca, Thomasa Matthew Crooksa, dostępu do dachu w pobliżu wiecu. Dach ten, zaledwie 130 metrów od podium Trumpa, był znanym słabym punktem. Źródła zaznajomione z operacjami Secret Service powiedziały NBC News, że dach powinien być zabezpieczony lub zablokowany, aby uniemożliwić jakąkolwiek linię wzroku do Trumpa. Były zastępca dyrektora FBI Andrew McCabe podkreślił znaczenie zabezpieczenia takich obszarów, zwłaszcza w przypadku imprez plenerowych.
- Czy ostrzeżenia o strzelcu były przekazywane?
Naoczni świadkowie zgłosili, że widzieli Crooksa na dachu z karabinem i zaalarmowali policję. Pomimo tych ostrzeżeń, Crooks zdołał oddać strzały, zanim został zabity przez snajpera Secret Service. Agent specjalny FBI Kevin Rojek wyraził zdziwienie zdolnością napastnika do otwarcia ognia. Lokalna policja zauważyła Crooksa zachowującego się podejrzanie w pobliżu magnetometrów wydarzenia i podobno przekazała tę informację Secret Service, co rodzi pytania o awarie komunikacji.
- Czy Secret Service było zbyt zależne od lokalnej policji?
Strzelec działał z tego, co policja określiła jako „drugorzędny pierścień”, patrolowany przez lokalnych i stanowych funkcjonariuszy, a nie Secret Service. Były agent Secret Service Jonathan Wackrow podkreślił potrzebę jasnych planów, gdy polega się na lokalnych organach ścigania. Szeryf hrabstwa przyznał się do „porażki” w reakcji, ale podkreślił, że żadna ze stron nie ponosi winy.
- Czy wydarzenie miało odpowiednie zasoby?
Pojawiły się obawy dotyczące tego, czy Secret Service dysponowała wystarczającymi zasobami na potrzeby wiecu. Były przewodniczący House Oversight Committee Jason Chaffetz zasugerował, że Secret Service mogło być „zbyt rozproszone”, a lokalna policja mogła nie być odpowiednio przeszkolona na tak niebezpieczne wydarzenie. Secret Service zaprzeczył wszelkim twierdzeniom o odrzuceniu wniosków zespołu Trumpa o zwiększenie liczby pracowników.
- Czy Trump został wystarczająco szybko usunięty ze sceny?
Podczas gdy agenci otrzymali pochwały za ochronę Trumpa, pojawiają się pytania dotyczące szybkości jego usunięcia ze sceny. Materiał filmowy pokazuje agentów tworzących tarczę wokół Trumpa, ale następnie zatrzymujących się, gdy poprosił o zebranie butów i pomachał do zwolenników. Weteran Secret Service Jeffrey James skomentował, że natychmiast ewakuowałby Trumpa bez zwłoki.
Pytania te podkreślają potrzebę dokładnego zbadania środków bezpieczeństwa i reakcji podczas wiecu. Zbliżające się zeznania dyrektora Secret Service będą miały kluczowe znaczenie dla rozwiania tych obaw i zapewnienia lepszych protokołów bezpieczeństwa w przyszłości.