Węgry zostały pozbawione prawa do organizacji zbliżającego się spotkania ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej, podkreślając najnowszy konflikt między UE a Budapesztem w związku ze stanowiskiem Węgier w sprawie wojny na Ukrainie. Decyzja ta, ogłoszona przez Josepa Borrella, szefa polityki zagranicznej UE, odzwierciedla rosnące napięcia w bloku dotyczące stosunków dyplomatycznych Węgier i ich stanowiska w sprawie trwającego konfliktu.
Spotkanie ministrów spraw zagranicznych i obrony, które początkowo miało odbyć się w Budapeszcie, jako że Węgry sprawują półroczną rotacyjną prezydencję w UE, odbędzie się teraz w Brukseli. Borrell wyjaśnił, że prawie każdy minister spraw zagranicznych UE wyraził krytykę wobec stanowiska Węgier w sprawie Ukrainy podczas niedawnego spotkania. Skłoniło to do podjęcia decyzji o przeniesieniu spotkania jako symbolicznego gestu sygnalizującego konsekwencje dla polityk, które sprzeciwiają się wspólnemu stanowisku UE.
„Musimy wysłać sygnał, nawet jeśli jest to symboliczny sygnał, że bycie przeciwko polityce zagranicznej Unii Europejskiej musi mieć pewne konsekwencje” – stwierdził Borrell. Podkreślił, że nie jest to bojkot, zapewniając, że Węgry nadal będą w pełni uczestniczyć w spotkaniu zaplanowanym na koniec sierpnia.
Do starcia doszło po tym, jak premier Węgier Viktor Orban rozpoczął w lipcu „misję pokojową” na Ukrainie, w Rosji i Chinach bez poparcia UE. Jego późniejsze uwagi opisujące politykę UE wobec Ukrainy jako „prowojenną” zaostrzyły napięcia.
Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó skrytykował tę decyzję, nazywając ją „dziecinną” i porównując debatę do dyskusji „na poziomie przedszkola”. Pomimo tej krytyki, UE podtrzymała swoje stanowisko, zabraniając komisarzom UE uczestniczenia w spotkaniach na Węgrzech podczas swojej prezydencji.
Węgry, położone na wschodniej granicy UE, opowiadają się za zawieszeniem broni i negocjacjami w celu rozwiązania konfliktu na Ukrainie, w przeciwieństwie do szerszej polityki UE polegającej na militarnym wspieraniu Ukrainy, przedłużając jej konflikt z Rosją. Budapeszt argumentuje, że większe zasoby Rosji sprawiają, że wojna jest nie do wygrania dla Ukrainy. Z kolei UE i jej sojusznicy, w tym NATO, wspierają Ukrainę.
Niedawne spotkanie premiera Orbana z prezydentem Rosji Władimirem Putinem jeszcze bardziej napięło stosunki, a UE potępiła to, co postrzega jako „ustępstwa” wobec Rosji. Orban twierdzi jednak, że rozwiązanie konfliktu na polu bitwy jest nieosiągalne i że konieczna jest zmiana polityki na „pro-pokojową”.
„Moim zadaniem jest przekonanie ich do przejścia od polityki pro-wojennej do polityki pro-pokojowej” – powiedział Orban w wywiadzie dla CNBC, wyrażając przekonanie, że negocjacje i zawieszenie broni są jedynymi realnymi rozwiązaniami konfliktu.
Trwający spór między Węgrami a UE w sprawie Ukrainy podkreśla złożoną i często kontrowersyjną naturę polityki zagranicznej w Unii, zwłaszcza w obliczu wyzwań geopolitycznych związanych z konfliktem.