Protesty w Bangladeszu nasilają się, domagając się dymisji premier, gdy wojsko sygnalizuje poparcie dla ludu

Tysiące protestujących zebrało się w niedzielę w centrum Dhaki, domagając się dymisji premier Sheikh Hasiny, po śmiertelnym stłumieniu przez policję wcześniejszych demonstracji. Masowe protesty, które spotkały się z poparciem szerokiego przekroju społeczeństwa Bangladeszu, stanowią poważne wyzwanie dla 15-letnich rządów Hasiny.

Demonstracje, początkowo wywołane niezadowoleniem z kwot zatrudnienia w służbie cywilnej, przekształciły się w szerszy ruch antyrządowy. Asif Mahmud, kluczowy przywódca kampanii obywatelskiego nieposłuszeństwa, wezwał zwolenników do przygotowania się do walki o „wyzwolenie Bangladeszu”. Jego wezwanie do działania odbiło się szerokim echem, a protestujący uzbroili się w bambusowe kije i gromadzili się licznie w całej stolicy.

Wśród rosnącego napięcia, rola wojska została poddana analizie. Podczas gdy wcześniej armia wkroczyła, aby przywrócić porządek podczas lipcowych protestów, które pochłonęły ponad 200 ofiar śmiertelnych, niedawne zaangażowanie byłych oficerów wojskowych w protesty wzbudziło pytania o stanowisko armii. Generał Ikbal Karim Bhuiyan, były szef armii, symbolicznie zmienił swoje zdjęcie profilowe na Facebooku na czerwone, wspierając ruch.

Obecny szef armii Waker-uz-Zaman zwrócił się w sobotę do oficerów wojskowych, potwierdzając historyczną rolę armii jako zaufanej instytucji narodu. „Armia Bangladeszu jest symbolem zaufania ludzi” – stwierdził. „Zawsze stała po stronie ludzi i będzie to robić dla dobra ludzi i w każdej potrzebie państwa”. Chociaż oświadczenie armii nie poparło wyraźnie protestów, podsyciło spekulacje na temat stanowiska wojska w rozwijającym się kryzysie.

Protesty nabrały rozpędu, a wiece rozprzestrzeniły się na cały kraj i przyciągnęły uczestników ze wszystkich środowisk, w tym celebrytów i artystów. Wzrost ruchu był napędzany pragnieniem większej wolności i sprzeciwem wobec tego, co wielu postrzega jako coraz bardziej autorytarny rząd. „Nie chodzi już o limity miejsc pracy” – powiedział Sakhawat, młody protestujący w Dhace. „Chcemy, aby nasze następne pokolenie mogło swobodnie żyć w tym kraju”.

W miarę nasilania się protestów, rządząca Liga Awami wezwała do kontrprotestów, wzywając zwolenników do zademonstrowania swojej lojalności wobec rządu. Pomimo tych wezwań, atmosfera w Dhace pozostaje napięta, a ulice miasta są w dużej mierze puste, ponieważ protestujący przygotowują się do kolejnego dnia masowych demonstracji.

Grupa Studenci Przeciw Dyskryminacji, która stoi na czele protestów, wezwała do ogólnokrajowych wieców i wezwała obywateli do zaprzestania płacenia podatków i rachunków za media, aby zwiększyć presję na rząd. Zachęcali również do strajków w kluczowym dla kraju przemyśle odzieżowym, aby sparaliżować gospodarkę i zmusić rząd do spełnienia ich żądań.

Premier Hasina, która rządzi Bangladeszem od 2009 roku, stoi w obliczu rosnącej presji, ponieważ protesty nie wykazują żadnych oznak słabnięcia. Oskarżany przez grupy praw człowieka o wykorzystywanie instytucji państwowych do tłumienia sprzeciwu, rząd Hasiny stoi teraz w obliczu powszechnego ruchu, który grozi destabilizacją jej administracji. Przy wysokim napięciu i niepewnej przyszłości, Bangladesz stoi na rozdrożu, z potencjałem do znaczących wstrząsów politycznych w nadchodzących dniach.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Eksplozja na torze wyścigowym Nürburgring rani 22 osoby

Next Post

Zamieszki w całym kraju doprowadziły do ponad 90 aresztowań, a protestujący domagają się zmian

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next