Światowe rynki akcji doświadczyły w poniedziałek poważnych zawirowań, a japoński indeks Nikkei spadł o 12%. Gwałtowny spadek przypisuje się rosnącym obawom o gospodarkę USA, a wielu Republikanów wskazuje na niepowodzenia „Bidenomiki” jako kluczowy czynnik napędzający chaos.
Podstawowa przyczyna załamania rynku
Niestabilność rynku rozpoczęła się, gdy Rezerwa Federalna USA zasygnalizowała potencjalne cięcia stóp procentowych po posiedzeniu 31 lipca. Początkowo postrzegane jako pozytywny ruch, nastroje szybko się zmieniły, ponieważ inwestorzy zinterpretowali cięcia jako oznakę słabości gospodarczej.
Kilka wskaźników ekonomicznych, w tym produkcja przemysłowa, zamówienia na dobra trwałe i kluczowe dane o zatrudnieniu, wywołały obawy o zbliżającą się recesję. Szanowana „reguła Sahma”, która dokładnie przewidziała każdą recesję w USA od czasów II wojny światowej, sygnalizuje obecnie, że na horyzoncie może pojawić się spowolnienie.
Republikanie, na czele z byłym prezydentem Donaldem Trumpem, szybko obwinili politykę gospodarczą administracji Bidena za nieszczęścia rynku. Trump i jego zwolennicy nazwali krach rynkowy „Kraksą Kamali”, łącząc wiceprezydent Kamalę Harris ze spowolnieniem gospodarczym, ponieważ jest ona ściśle związana z programem gospodarczym prezydenta Bidena.
Wpływ na rynki globalne i amerykańskie
Skutki kryzysu były odczuwalne na całym świecie, a indeksy S&P 500 i Nasdaq odnotowały znaczące spadki. Chociaż straty te są niepokojące, ogólny rynek pozostaje na plusie od początku roku. Jednak sektory, które odnotowały największe zyski, w szczególności technologia, zostały najbardziej dotknięte.
Nvidia, główny gracz w branży technologicznej, odnotowała gwałtowny spadek akcji aż o 15%, zanim odrobiła część strat. Bitcoin i inne kryptowaluty również doświadczyły gwałtownych spadków. W Australii giełda miała najgorszy dzień od początku pandemii, tracąc na wartości ponad 100 miliardów dolarów.
Szczególnie ucierpiał japoński indeks Nikkei, który spadł o 12%, zanim zaczął wykazywać oznaki ożywienia. Niedawne umocnienie jena odegrało znaczącą rolę w tym spadku, eliminując „carry trade”, który był kluczową strategią dla inwestorów.
Co przed nami?
Gwałtowne spadki na rynku służą jako sygnał ostrzegawczy, budząc obawy o potencjalną globalną recesję. Istnieje obawa, że rosnące koszty utrzymania w połączeniu z malejącymi wydatkami konsumenckimi mogą sprawić, że gospodarki zaczną się cofać. Dzieje się to w czasie, gdy Stany Zjednoczone przygotowują się do wyborów prezydenckich w 2024 r., w których polityka gospodarcza będzie prawdopodobnie główną kwestią.
W miarę trwania zawirowań rynkowych Republikanie wykorzystują okazję, aby podkreślić to, co uważają za porażki polityki gospodarczej administracji Bidena-Harrisa. Twierdzą, że obecne wyzwania gospodarcze są bezpośrednim wynikiem słabego przywództwa i błędnych decyzji w Białym Domu. Wraz ze zbliżającymi się wyborami w 2024 r. narracja ekonomiczna ma odegrać kluczową rolę w kształtowaniu krajobrazu politycznego.