Francuskie władze potwierdziły, że raper Travis Scott został aresztowany w Paryżu po sprzeczce w luksusowym hotelu. 33-letni amerykański artysta, którego prawdziwe nazwisko brzmi Jacques Bermon Webster, podobno wdał się w fizyczną bójkę ze swoim ochroniarzem w pięciogwiazdkowym hotelu George V w piątek rano.
Incydent nasilił się, gdy ochroniarz próbował interweniować, w wyniku czego Scott rzekomo zaatakował strażnika. Francuscy prokuratorzy wszczęli śledztwo w tej sprawie, powołując się na „nieokreśloną przemoc” wobec zaangażowanego personelu ochrony.
Przedstawiciele Scotta nie skomentowali jeszcze sytuacji, pomimo zapytań ze strony różnych serwisów informacyjnych.
Scott był w Paryżu po tym, jak został sfotografowany podczas olimpijskiego meczu koszykówki pomiędzy drużyną USA i Serbią w czwartek wieczorem. Uczestniczył w wydarzeniu wraz z amerykańskim biznesmenem Michaelem Rubinem i innym raperem Quavo, byłym członkiem hip-hopowej grupy Migos.
Niedawne aresztowanie to kolejne kłopoty prawne Scotta w tym roku. Wcześniej został aresztowany w Miami w związku z kłótnią, która miała miejsce na prywatnym jachcie. Chociaż zarzut nietrzeźwości został wycofany, nadal stoi przed zarzutem wtargnięcia związanym z tym incydentem.
Travis Scott jest wybitną postacią w branży muzycznej, z 10 nominacjami do nagrody Grammy. Wcześniej trafił na pierwsze strony gazet w 2021 roku, kiedy to 10 fanów tragicznie zginęło w wyniku naporu tłumu na jego festiwalu Astroworld w Houston w Teksasie. Choć Scottowi nie postawiono zarzutów karnych za ten incydent, nadal jest uwikłany w procesy cywilne oskarżające organizatorów wydarzenia o zaniedbanie.
W 2023 roku Scott osiągnął swój pierwszy album numer jeden w Wielkiej Brytanii z albumem Utopia, chociaż planowany występ przed egipskimi piramidami został odwołany na krótko przed jego wydaniem.
Ponieważ śledztwo w Paryżu trwa, zespół prawny Scotta i fani czekają na dalsze postępy w sprawie zarzutów przeciwko niemu.