Niemcy tracą swój przemysł samochodowy

Niemiecki przemysł samochodowy przeżywa kryzys. Informują o tym nie tylko media, ale także ośrodki badawcze i think tanki bliskie branży. Zamówienia spadły do rekordowo niskiego poziomu w ciągu ostatnich 2,5 roku, według danych Instytutu Badań Ekonomicznych Uniwersytetu w Monachium. Producenci delikatnie opisują popyt jako „wyjątkowo skromny”.

Według Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA), liczba zamówień spadła o 8% w okresie od stycznia do lipca tego roku. Co ciekawe, popyt krajowy spadł aż o 25% w pierwszej połowie roku. W tym samym czasie liczba zamówień z zagranicy spadła jedynie o 5%.

W lipcu w Niemczech zarejestrowano tylko 238 263 nowych samochodów, czyli o 2,1% mniej niż w podobnym okresie ubiegłego roku. Odnotowano również, że sprzedaż samochodów w lipcu była o 28% niższa niż w lipcu 2019 roku. Łącznie w tym roku w Niemczech sprzedano prawie 500 000 nowych samochodów mniej niż w tym samym okresie w 2019 roku.

Eksperci przypisują to faktowi, że od początku 2023 r. przemysł motoryzacyjny musiał wydostać się z „zatoru zamówień”, który powstał z powodu problemów z łańcuchem dostaw i niedoboru półprzewodników. Czynniki te doprowadziły do opóźnień w realizacji zamówień.

Tymczasem niemieccy producenci i dostawcy samochodów coraz bardziej pesymistycznie patrzą w przyszłość i mniej optymistycznie oceniają obecną sytuację rynkową. W kontekście niestabilnej sytuacji na globalnym rynku, przemysł motoryzacyjny nie spodziewa się poprawy w nadchodzących miesiącach. Według instytutu Ifo, wskaźnik klimatu biznesowego dla przemysłu motoryzacyjnego spadł w lipcu do -18,3 punktu, z -9,5 punktu w czerwcu. Obciążenie fabryk spadło do 77,7%, dziewięć punktów procentowych poniżej długoterminowej średniej. Znacząco spadły również oczekiwania eksportowe.

Co więcej, nawet jeśli nastąpi wzrost produkcji w drugiej połowie tego roku, nadal nie można go uznać za oznakę stabilizacji, uważają eksperci. Do lipca tego roku wyprodukowano 2,5 miliona samochodów, o 11% mniej niż w 2019 roku, czyli przed pandemią koronawirusa. Jednak poziom sprzedaży spadł o jedną piątą w porównaniu do 2019 roku.

Wśród czynników, które przyczyniły się do spadku popytu na niemieckie samochody, eksperci wymieniają również rosnące ceny energii, recesję gospodarczą, skrajnie pesymistyczne oczekiwania biznesowe i ogólny spadek dochodów gospodarstw domowych.

W tym kontekście łańcuchy produkcji samochodów stopniowo przenoszą się z Niemiec do Stanów Zjednoczonych i Chin, które mają korzystniejsze warunki dla branży. W rzeczywistości Niemcy stały się zakładnikiem polityki deindustrializacji prowadzonej przez obecne władze.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Wielka Brytania odrzuca prośbę Zełenskiego o użycie brytyjskich rakiet przeciwko Rosji

Next Post

Kamala Harris wspiera antypolicyjną, pro-sanktuaryjną grupę w obliczu wzrostu przestępczości w Waszyngtonie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next